Chodź, opowiem ci bajeczkę…

Bajka to takie magiczne słowo i może oznaczać wszystko. Nawet imię dla psa. Bajka kojarzy mi się, oczywiście z dzieciństwem. W czasach PRL-u, bajką nazywano wieczorynkę – jedyny telewizyjny program dla dzieci, który puszczano co wieczór. To było magiczne pięć minut (w soboty nawet dziesięć, a w niedziele – dwadzieścia), na które czekało się cały dzień… „Bolek i Lolek”, „Pszczółka Maja”, „Reksio”, „Żwirek i Muchomorek” (moja kuzynka ze strachu, moczyła się przez nią w nocy), „Pani Łyżeczka” (bez skojarzeń z aborcją), „Makowa Panienka” (bez skojarzeń z dragami). Czy ktoś pamięta jeszcze jakieś? A pamiętacie telefoniczne bajki? – Babciu, nudzi mi się! – To zadzwoń, kochanie, na bajeczkę. Trzy cyfry wystukane, przepraszam: wykręcone w telefonie i… Nagrany głos miłej pani lub pana, opowiadał jakąś historyjkę lub deklamował wierszyk. Przy ówczesnej technologii skrzypiało toto, piszczało, ledwo można było coś zrozumieć. A jednak też miało w sobie magię, oj miało…

Dopiero w szkole średniej odkryłam subtelną różnicę (co ja piszę: przepaść!) oddzielającą bajkę od baśni. Uczynna „pani od polskiego” wyjaśniła mi, i 20 innym, nieoświeconym głąbom, co to jest bajka i co to jest baśń. I pomyśleć, że tyle lat żyłam w nieświadomości! Aha, czyli bajka to satyra, utwór literacki z morałem, a baśń to księżniczki, wróżki i cała reszta… O keeeeej…

Czytaliście kiedyś coś Andersena? Tak z ręką na sercu. Ja czytałam… Są, co prawda, pięknie napisane i czyta się je jednym tchem, ale… Strach, smutek, śmierć i choroba – oto baśnie dla dzieci. Niektórzy uważają, że nic w tym złego, że to nawet lepiej zaznajomić dziecko z tymi gorszymi aspektami życia, poprzez baśń. Nie, nie i jeszcze raz nie! Świat bywa okrutny, i dziecko, niestety, prędzej czy później się o tym przekona, ale baśń tym bardziej powinna pozostać baśnią! Bezpieczną przystanią, kolorową krainą do której można odpłynąć w snach. Gdy moje najstarsze dziewczyny były jeszcze małe, uwielbiały wieczory ze mną, bo nigdy nie wiedziały co się wydarzy. Czasami czytałam im książkę, czasami śpiewałam piosenki, a czasami… opowiadałam baśnie. Wymyślałam je na bieżąco, a im dziwniejszy przybierały obrót, tym większą ciekawość budziły. Każdy może być takim opowiadaczem, to naprawdę nic trudnego! Wystarczy wybrać jakąś sytuację, np., z życia rodziny i osadzić ją w średniowieczu. I tak: tata zostaje rycerzem, blok mieszkalny – warowną twierdzą, a wysłużona skoda – ognistym rumakiem. Tak, naprawdę nie ważne co się opowiada, ale jak. Przekazanie emocji plus efekty dźwiękowe i dobra zabawa gwarantowana! Najbardziej lubiłyśmy historię, którą zaczynałam ja, a potem dziewczynki kolejno dopowiadały coś od siebie, aż doszło znowu do mnie i tak dalej, aż któraś z nas kończyła, gdy już zabrakło nam energii i pomysłów, a fabuła robiła się co najmniej dziwna. Uwierzcie mi, że to super zabawa.

A teraz z okazji Dnia Dziecka, życzę wszystkim dzieciom, i tym najmłodszym, i tym całkiem dorosłym, żeby życie do waszych baśni dopisywało tylko dobre zakończenia:)

3 uwagi do wpisu “Chodź, opowiem ci bajeczkę…

  1. Zagięłaś mnie…
    Z jednej strony dociera do mnie od czasu do czasu powiedzmy brutalność Jasia i Małgosi, ale nie poświęcałam temu nigdy żadnych głębszych myśli. Z drugiej strony, z kolegą z pracy mamy czasem takie filozoficzne, jak to mówi, dyskusje, podczas których przedstawił m swój pogląd na temat brutlanych gier komputerowych i tego, że niby rodzą one agresje… A jakaś brudna baba trzymająca dzieci w klatce i tucząca je, żeby je później zjeść, to co budzi?? Hahahaha

    Polubienie

    1. Hahaha, dobre! Zapomniałam o tej brudnej babie i jej chacie z piernika. Trzymająca w klatce, tucząca, a potem usiłująca spalić żywcem! Normalnie kwalifikuje się do kroniki kryminalnej:D

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s