MISS(ECZKA) DECYZJI

Ostatnio natrafiłam na jakieś tam starsze magazyny i przy okazji na moje felietony. Skoro mam już kilka gotowców to zapewne nie raz was jakimś uraczę. Dzisiaj wrzucam jeden z nich. Potraktujcie go z przymrużeniem oka.

 

Szyld Kliniki Chirurgii Plastycznej świecił niczym choinka w Boże Narodzenie. Stałam przed wejściem paląc papierosa i odwróciłam się, żeby go nie widzieć. Nie pomogło: na przeciwko była apteka, cała oszklona. Jarmarczny napis odbijał się w całości. W końcu musiałam wejść, chociażby z powodu ochroniarza, który od jakiegoś czasu przypatrywał mi się uważnie. „Raz kozie śmierć” pomyślałam i ruszyłam na poszukiwanie rzeźnika. Rzeźnikiem okazał się brodaty jegomość, wyglądający – adekwatnie do choinkowego szyldu – jak święty Mikołaj. Jeśli miał być żywą reklamą chirurgii plastycznej to nic dziwnego, że na korytarzu pusto. Mikołaj, według informacji na drzwiach i plakietki, nazywał się doktor Jan. Przez dłuższą chwilę przyglądał się mojej twarzy, najpewniej oceniając co chcę w niej zmienić. Widocznie nic nie znalazł (co przyjęłam z ulgą), bo pytająco uniósł krzaczastą brew. „Panie doktorze, chciałabym odsysnąć tam i wsysnąć tuuu” – szepnęłam tajemniczo, przesuwając palcem od brzucha do biustu. Z palcem wciąż wetkniętym w pierś i ustami zastygłymi w niemym „uuu”, zamarłam w pozie oczekiwania. Oczekiwania na zrozumienie, rzecz jasna. Ale… nie zrozumiał. Co więcej, patrzył na mnie jak na kosmitkę.  „Chodzi mi o…” – nie poddawałam się, i tu skupiłam całą uwagę na wypowiedzi zbliżonej do terminologii medycznej – „zabieg odessania tkanki tłuszczowej z plastyką brzucha”. Przybrałam bardzo mądrą, według mnie, minę za wszelką cenę starając się zatrzeć pierwsze wrażenie kretynki. Nie wiem w jakim stopniu i czy w ogóle moje słowa brzmiały „medycznie”, ale nic innego do głowy mi nie przyszło. Jedyne co pamiętałam z łaciny to „Alea iacta est”, co raczej nijak się miało do problemu z jakim przyszłam, a wręcz odwrotnie!  Ale ponieważ nikt jeszcze mną nie rzucił, zachęcona tym faktem brnęłam dalej:  „Staram się żyć ekologicznie i szczerze popieram recykling… Uważam więc, że tłuszcz z brzucha powinien narodzić się na nowo w moim biuście! Śmiem twierdzić, że wystarczy go nawet na miseczkę D”. Zrozumiałam, trochę po czasie, że się zapędziłam… I z porównaniem zabiegu do ochrony środowiska, i z miseczką D. Teraz w oczach Mikołaja – doktora – Jana byłam oficjalnie kretynką. Kosmiczną. Życie. Pan doktor nie dał jednak poznać po sobie jak bardzo go zawiodłam. Kiedy otrząsnął się z pierwszego szoku, poprosił grzecznie bym usiadła. „Owszem, wykonujemy tutaj operacje fat-graftingu. Jest to metoda bezpieczniejsza od silikonu i najmniej inwazyjna. Wykonuje się ją przy znieczuleniu miejscowym i polega na pobraniu od pacjenta tłuszczu, wymieszaniu go z innymi materiałami z komórek ciała, wtłaczając komórki macierzyste. Następnie wstrzykuje się gotową substancję w miejsce wymagające korekty. Oczywiście mogą też wystąpić efekty uboczne…”

Wyszłam od Mikołaja Janka słaniając się na nogach. Dolegały mi wszystkie efekty uboczne. Osłabiała wizja zabiegu. Doskwierał dylemat moralny. Dowlekłam się na przystanek i jakimś cudem wsiadłam do autobusu. Nieco uspokojona rozpięłam kurtkę i dokonałam szybkiej lustracji jej wnętrza…

Wysiadałam z autobusu z silnym postanowieniem zadbania o figurę, w sposób nie mający nic wspólnego z chirurgią plastyczną.

 

Wrzucam ten tekst właśnie dzisiaj, bo kojarzy mi się ze starzeniem się, pardon: z dojrzewaniem. Tak, dzisiaj staję się znowu o rok starsza. Na szczęście duchem jestem ciągle młoda, a o wieku przypomina mi tylko kilka rzeczy: między innymi poprzeczna zmarszczka na czole, którą z niezrozumiałych powodów widzę w lustrze jako pierwszą.

Z okazji własnych urodzin życzę wam kochani samych sukcesów, dużo zdrowia i wytrwałości w dążeniach do celu. Jakkolwiek durny by on nie był! 😀

51 uwag do wpisu “MISS(ECZKA) DECYZJI

  1. Mądrość przychodzi z wiekiem, tzn. z dojrzewaniem, bo proces ten w niewyjaśniony dotąd sposób, wręcz magicznie wpływa na nasze postrzeganie świata. Świata w którym oprócz otaczających nas ludzi, są chwile których nie można zapomnieć, są momenty, które zmieniają naszą przyszłość i są też takie dni, jak ten dzisiejszy. Wszystkiego dobrego co świat zamierza Ci jeszcze podarować i tego co sobie wyśnisz w przerwach pomiędzy kolejnymi życiowymi wyzwaniami. Dobrych, pięknych urodzin Ci życzę.

    Polubienie

  2. 100 lat Olitoria 😊 Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia, szczęścia i miłości, dużo postów na blogu i takiej satysfakcji z życia i rodziny jaką masz do tej pory Szczęściaro 😊😊😊 Spędź dzisiejszy dzień miło i beztrosko 😘

    Polubienie

      1. Trzeci dzień nadgodzin, wczoraj jęczałem bo kręgosłup i stopy bolały niemiłosiernie, dziś to samo… Nie zgodzę się zostać dłużej to podziękuje mi za współpracę i znajdzie drugiego „murzyna”…

        Polubienie

      2. Wiem o tym. Najgorsze, że to ty jesteś tu na prawie, a nikt komu zależy na pracy nie będzie się procesował z szefem. Myślę, że powinieneś na spokojnie, z boku, szukać innej pracy.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Żeby wszystko, co zmarszczone się wygładziło!
    Żeby wszystko, co wydęte się z powrotem wtłoczyło!
    Żeby wszystko, co pieścisz się naprężyło!
    I żeby to, co Cię wkurza, się odpieprzyło ;)))
    Kochana, sto lat i wszystkiego najcudniejszego! :****

    Polubienie

  4. Najlepszego i wcale nie największego Ci życzę 🙂 i nie martw się starczym wiekiem , zawsze pomyśl że są starsze od Ciebie 🙂 Chcesz większy rozmiar? Frajda żadna – targam to cholerstwo od tylu lat i też tylko obawa przed komplikacjami odwiodła mnie od pomysłu zmniejszenia . Więc i tak źle i tak nie dobrze a dupa zawsze z tyłu

    Polubienie

  5. Kochana, to nie jest zmarszczka tylko ewidentna oznaka radosnego usposobienia. To takie „laughter lines”, nic innego. W Twoim wieku na pewno zmarszczki starcze się jeszcze nie robią 😉
    Po życzeniach Dziubasowej, które zawierają wszystko to, co i ja chciałabym Ci przekazać, pozostaje mi tylko zaśpiewać Sto lat sto lat niech żyje żyje nam. Pięknie? Słyszysz ten anielski głos? 😛
    Buziaki!!

    Polubienie

  6. Wszystkiego najlepszego Kochana ❤️❤️❤️ Dziś dopiero miałam czas do Ciebie zajrzeć, ale już jestem i ślę życzenia z całuskami 😘😘

    Pan doktor Jan chyba został Tobą oczarowany stąd jego powolna reakcja. Piękna kobieta nie musi nic w sobie poprawiać 🙃

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s