Wielka Bratowa i ruchy przedświąteczne

Obecny Big Brother to idealne odzwierciedlenie naszych czasów.

Pierwszej, jakże sławnej edycji, nie oglądałam. Widziałam kawałkami drugą lub trzecią, nie pamiętam. Jako takie pojęcie zatem mam, inaczej: łapię o co w tym chodzi, ale ekspertką nie jestem. Chyba że w telewizji śniadaniowej.

Obecnej edycji dałam szansę, sterowana trochę ciekawością, ale bardziej zleceniem. Obejrzałam na chybił trafił 2 (słownie: dwa) odcinki oraz 3 czy 4 luźne fragmenty (na samym początku, więc jeśli od tego czasu coś się zmieniło, to fanów przepraszam). Na tym poprzestałam.

Smutne to było.

Nie będę wypowiadać się o poziomie programu, ani o poziomie zadań, na które trafiłam.

Ale smutne to było.

Smutne było to, że uczestnicy, głównie młodzi, snuli się bez celu i pomysłu. Na tym wczesnym etapie mojego podglądactwa aż 3 osoby chciały opuścić program. Pozbawiając ich smartfonów i dostępu do Internetu, pozbawiono ich sensu istnienia. Nie umieli komunikować się ze sobą, nie potrafili zrobić nic produktywnego. Żadnej zabawy, żadnych pomysłów, żadnej inwencji. Dawniej ekstremalne obozy i szkoły przetrwania wyglądały nieco inaczej. Dzisiaj wystarczy wrzucić człowieka w sam środek innych ludzi i już jest hardkor. Stąd już tylko krok do rozwoju fobii i innych takich.

O! Więc realni ludzie istnieją naprawdę! Co się z nimi robi? Patrzy? Dotyka? Rozmawia? Eeee, nie. Rozmawia chyba nie. Tak słowami? Twarzą w twarz?

Lepiej radzili sobie w pokoju zwierzeń. Wielkiej Bratowej przynajmniej nie widać.

Pierwszy, który wyszedł na własne życzenie miał nawet zapał. Chciał podjąć rozmowę, nie umiał, ale się nie poddawał. Zaczął przemawiać do reszty wersetami z biblii. Zebrał ich nawet w tym celu w jednym pokoju. Patrzyli na niego, jak na kosmitę. Część grzebała w gaciach, część poszła zrobić kanapkę. Misja spaliła na panewce. Facet się poddał.

No bo właściwie, co ich tam trzyma?

Każdy uczestnik ma celebrycką przeszłość.

Wysokość wygranej nie robi więc na nikim wrażenia. Więcej zarabiają na swoich portalach i kanałach.

Popularność też nie jest motywacją, bo takową już zdobyli w wirtualnym świecie.

Pierwszej edycji nie oglądałam, ale nie trzeba być geniuszem, żeby odgadnąć tajemnicę jej fenomenu. Podglądanie czyjegoś życia było nowością. Teraz nie ma co się oszukiwać – Big B. to porażka. Teraz na Internetach można podglądać kogo się chce i kiedy się chce. Zero frajdy.

I na tym, naprawdę poprzestańmy.

…………….

Idą święta. Co ciekawe, nie tyle uświadomił mi to sklepowy asortyment, ile wzmożony ruch Świadków Jehowy. Zawsze podwajają aktywność w okolicach świąt katolickich.

Dlaczego moje mieszkanie omijają szerokim łukiem, pozostaje dla mnie zagadką. I czuję się, poniekąd, urażona.

W okolicach świąt odbija też niektórym księżom katolickim. Za duża presja. Jeden, na ten przykład, odprawiwszy mszę, wyprowadził wiernych na skwerek i rozpalił ognisko. Pomocnicy w sutannach przynieśli ogromną skrzynię Absolutnie Strasznych Rzeczy i jedną po drugiej, zaczęli wrzucać w ogień. Spłonął „Harry Potter” i wszystkie części „Zmierzchu”, spłonął słonik z trąbą do góry, figurki Buddy, indiańskie maski i inne takie. Opowiedziałam o tym mojemu kumplowi, Amerykaninowi. Stwierdził: „Niech sobie pali, przynajmniej nie molestuje dzieci”. I tym optymistycznym akcentem oficjalnie ogłaszam czas przedświąteczny.

……………..

Tamaluga: A Tami chcie plezient.

Ja: Mama też.

Tamaluga: Tami teś, tak, tak. A Mikołaj za jok będzie.

Ja: Tak, za rok. Ale niedługo będzie prezent od…eee…króliczka(?)

Tamaluga: Tiak??!! Siupel! Kuliciek i Mikołaj za jok.

Ja: Nie, króliczek będzie niedługo. Że tak powiem: na dniach.

Tamaluga: Śłucham?

Ja: Na dniach.

Tamaluga: Naniach? A cio to jeśt?! Naniach za jok?

…………….

Dobra, to na zakończenie, wychodząc naprzeciw prośbom – fotka i dwa filmiki z Tamalugą. Nie mam ich za wiele, ale coś tam znalazłam.

To ja się już z wami papa, i buziaki:-)

 

 

Filmik nr1: ”Szulernia u Disneya”

 

Filmik nr2: „Weź, nie bujaj, tylko bujaj!”

39 uwag do wpisu “Wielka Bratowa i ruchy przedświąteczne

  1. Nie oglądałam BB ani kiedyś ani obecnie. Nie kręci mnie to jakoś. Z innych opinii wiem że ta edycja to porażka.

    Ja tam Harrego Potera i tak nie lubię, ale słonika z podniesioną trąbą?
    Ja niedzielę… nieźle. Ja rozumiem zabobony itd – u nas w kraju tego pełno (O zgrozo). W pierwszej kolejności niech się czerpią tych starych hipokrytek klepiących codziennie w pierw0szej ławce w kościele różańca a wiążące krowie czerwone wstążki na oponach „Co by sąsiadka uroku na nie nie rzuciła” O_o
    Figurki Buddy? Jakby buddyzm był dominującą na świecie religią świat byłby lepszy.
    Uważam że każda religia jest właściwa i nie mogą one się nawzajem zwalczać.

    Tami jest prześłodka :*

    Polubienie

    1. …Opony oponami, gdzieś by się wsadziło – ale naprawdę widziałaś gdzieś żywe, prawdziwe krowy, hodowane nie przemysłowo, tylko w skali mikro, przez jakąś staruszkę? To daj namiar, biere, ze wstążką czy bez, wsio rawno!

      Polubienie

      1. Na wsiach ludzie hodują jeszcze krowy i inne zwierzęta.
        Ale niewykluczone że za kilkanaście lat będziemy je oglądać już tylko w zoo.

        Polubienie

  2. Emisja pojawiła się tuż po moim wyjeździe. Tym niemniej byłam zdziwiona.
    Czasy się zmieniły.
    Może gdyby producent pomyślał nad nieco innym
    scenariuszem…
    Czasy się zmieniły.
    Sex, golizna, a nawet sikanie przed kamerami nikogo już nie zaskoczy.
    Mówisz że taka chała???
    Czyli, że nie mieli kogo dobrać.
    Dzisiaj to przyciągnąć może mega intelekt, charyzma i poczucie humoru..
    Zobacz na ten przykład program Kuby Wojewódzkiego.
    Niby nikt go nie lubi, podejrzewam, że ma więcej wrogów niż sam Putin, a za to jaką oglądalność..
    To dopiero precedens…
    Masz rację ludzie nie tylko nie potrafią rozmawiać, ale najgorsze, brakuje im cierpliwości do słuchania siebie…
    Mój syn bez telefonu się nie rusza. Wprowadziłam zakaz wnoszenia telefonów do kuchni i do mojego salonu, gdy spędzamy czas przed telewizorem…
    Czasy są masakryczne dla rozwoju intelektu…

    I jakie czasy,tekie programy🙃🙉😣

    Polubienie

    1. Niestety to prawda.
      Wika, gdy szła do łazienki z telefonem, to Tomek ją pytał czy ściągnęła sobie aplikację „Kupa”.
      Kubę lubię, ma nienormalne i nieakceptowalne poczucie humoru. Zupełnie jak ja.

      Polubienie

      1. Ma też intelekt 😄 jakkolwiek to zabrzmi i talent do manipulowania emocjami gości
        To zdaje się inteligencja

        Gdybyś takich ludzi mogła oglądać w BB pewnie czekałabyś na kolejne odcinki
        Aplikacja kupa od zaraz 😁😄😀😀

        Polubienie

    1. Racja, trzeba szukać.
      Ci z BB też mogliby się skupić na pozytywach i na przykład ucieszyć się z tego, że im tam gazu nie puścili. Albo, że nikt na nikogo nie czai się z nożem. Jeszcze.

      Polubienie

  3. Po pierwsze miałaś szansę odroczyć wydanie kaski na jok! Po drugie dziecak ma bezsprzeczny talent do trzech kart, więc już nie musisz się martwić o Jej przyszłość i jakieś głupie studia:)))

    Polubienie

  4. Powiem Ci szczerze że te Big Brothery mnie nudzą i irytują i to od samego początku. Co tu jest do oglądania za cholerę nie rozumiem… Grupka ludzi snuje się po domu i wali dialogi jak z lipnej telenoweli… Bal w prosektorium byłby ciekawszy 🙂 A Tamaluga zasługuje na prezenty codziennie, więc pośpiesz króliczka 🙂

    Polubienie

  5. Na filozofii profesor wprowadził nam zasadę, że albo przez wszystkie wykłady nie używamy telefonów albo piszemy zaliczenie 😁 Powiem Ci, że naprawdę mega ciekawe są te wykłady, a czas sam leci mimo, że telefon spoczywa w torbie 😊 Nie rozumiem czemu telewizja sponsoruje debilizm w postaci BB. Czekam aż to ściągną…

    Polubienie

  6. O BB się nie wypowiem, choć pierwszą emisję oglądałam jakoś tak nawet systematycznie, w sensie tygodniowe podsumowania, a nie codziennie. Wtedy to była nowa formuła. Potem już nie, bo ja tak jakoś dziwnie mam, że nie lubię ani seriali ciągnących się jak guma w gaciach, czyli oto mamy setny odcinek i już kolejny tysięczny… ani też programów, które lecą już kolejny sezon. Typu Mam Talent i inne … Wprawdzie obiecałam sobie, że z ciekawości obejrzę sobie powrót BB- jakiś odcinek- ale nie było jeszcze okazji i z tego co piszesz, mogę nie zdążyć, przed opuszczeniem wszystkich z programu z tęsknoty za netem i komunikacją przez social media 😎
    A Tamaluga jak zawsze słodziak 😍

    Polubienie

    1. Ja też nie lubię długich seriali. Jeśli coś mnie zaciekawi, to muszę trzasnąć wszystkie odcinki już, od razu.
      Haha, no, możesz nie zdążyć, bo połowa wyjdzie, a drugą zabije nuda.
      Dziękuję:-)😘

      Polubienie

  7. Nie oglądałam żadnego Brata na szczęście.
    Tamaluga bystra nad wiek. U mnie dzieci szukają w ogrodzie zajączka. I zawsze znajdują pochowane paczki.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  8. Tak…przyjdzie króliczek w święta a Tamaluga spyta- a kiedy naniach?!;)
    Co do BB – nie oglądałam, żadnej serii. I to nie tylko dlatego że nie mam tego ustrojstwa, wszak w internecie też jest zapewne. Nie rozumiem trochę idei patrzenia na ludzi zamkniętych w jednym miejscu. To jakbym oglądała zoo. Albo podglądała bociany czy już im się wylęgły młode ;)))
    Także tego, widzę że niewiele straciłam;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    Polubienie

  9. Nie wiem co mnie bardziej dobija …. WIELKI BRACIE PODGLĄDACIE czy FANATYCY RELIGIJNI i to nie ważne z której opcji i z jakiego wyznania 🙂 grunt że nie pedofile, Mizerne poceszenie. Debile to debile 🙂

    Polubienie

  10. No kochana, Tomek niech szykuje jakąś łopatę na potencjalnych kandydatów dla jego córki, bo Tamaluga z tym uśmiechem podbije każde serce :)))) Powinna założyć gang słodziaków :D:D
    Big Brothera nie oglądałam ani jednego, choć tych z pierwszej części w większości kojarzyłam, bo jednak gdzieś tam się potem przewijali, a poza tym oglądała ich moja mama.
    To fakt, teraz przy panującym ogólnie ekshibicjonizmie, taki program to nic nowego.
    My dziś robiliśmy dekoracje Wielkanocne w przedszkolu – ja wybrałam grupę młodszej córki, bo tam było tylko robienie palemek, mąż „męczył się” z lepieniem koszyczka i ozdabianiem styropianowych jaj 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s