DZIECI SZARIATU

„Dzieci szariatu” to właściwie trylogia, książka zamykająca temat, choć, oczywiście, nie wyczerpująca go. Poprzedzają ją „Gorzka pomarańcza” i „Jarzmo przeszłości”, które były osobistymi przeżyciami autorki, Nadii Hamid.

Kobieta w kulturze islamu. Dramatyczne historie, wstrząsające przypadki. Temat znany i oklepany, więc jak to jest, że za każdym razem przeraża? Właściwie to różne też budzi emocje. Nad kobietami stamtąd, ubolewamy. Nad kobietami stąd – pukamy się w czoło. Bo przecież same sobie winne, nie? To chyba nie jest takie proste, zwłaszcza, gdy lovestory zaczyna się w latach PRL-u, gdzie wszystko tu szare i byle jakie, a tam kolorowe i fajne. W czasach bez Internetu. W czasach bez filmów, reportaży i innych form masowego przekazu. A jeśli już pojawił się jakiś hollywoodzki obraz w temacie, to pokazujący fałszywą rzeczywistość – pięknych i dobrych Arabów na koniach, światowych, zabawnych i szanujących kobiety.

No i skąd młode dziewczyny miały czerpać wiedzę? Facet z innego świata to było spełnienie marzeń.

W trylogii mamy właśnie taką historię, która jest głównym wątkiem dwóch pierwszych pozycji. W ostatniej, usuwa się w cień, bo chyba wszystko zostało już opowiedziane, a życie dopisze ciąg dalszy.

Do recenzji wybrałam „Dzieci szariatu”, ponieważ jest najbardziej drastyczną i przejmującą ze wszystkich trzech propozycji. Co nie znaczy, że tamte są lekkimi nowelkami, w żadnym razie. To prawda, co piszą, że po tej lekturze nic już nie będzie takie samo i szybko  się o niej nie zapomni.

„Dzieci szariatu” to cztery poruszające opowieści o dzieciach, w różny sposób związanych z islamem. Bohaterami są dzieci wychowane już w tamtejszej kulturze, nie znające innego życia, jak i te, dorastające w Europie, w Polsce, co tym bardziej przeraża. Książka jest przygnębiająca, fatalistyczna, w pewien sposób pokazuje, że przed „tym” nie ma ucieczki, jeśli jest się owocem związku dwojga ludzi, z dwóch różnych światów.

Także, na własną odpowiedzialność…

 

 

2 uwagi do wpisu “DZIECI SZARIATU

  1. Temat znany mi bardzo dobrze od wielu lat. Kiedy w Polsce stałam przed wyborem studiów, jednym z rozpatrywanych przeze mnie kierunków była Arabistyka. Książek i filmów na ten temat mam na koncie dziesiątki. Dodać mogę jedynie to, że te historie stają się słynne właśnie ze względu na swoją brutalność. W ciągu 11 lat życia w Anglii poznałam wielu muzułmanów, z jednym byłam nawet w związku i śmiało stwierdzam, że każdy muzułmański kraj ma inną „intensywność” Islamu, regiony danego kraju też się od siebie różnią. Ważne jest to, żeby najpierw wybadać grunt, a dopiero później angażować- to taki apel. Może być zwyczajnie, a nawet pięknie, a może się również zdarzyć tak, że same będziemy kiedyś pisać książkę o ucieczce z piekła.

    Polubienie

    1. Też jestem zainteresowana tematem i też zgłębiałam z rożnej strony. Uważam, że takie lektury powinny być obowiązkowe, a wnioski i decyzje, to już każda sama we własnym zakresie wyciągnie i podejmie. Nie twierdzę, że akurat ta pozycja, bo technicznie autorka ma pewne braki, ale trzeba jej przyznać, że nie dramatyzuje i nie koloryzuje.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s