60+, 3+ i dyndające klapki

Zauważyłam, że wiele dojrzałych kobiet używa kosmetyków, byle jakichś użyć. Kiedyś to się człowiek jeszcze trzymał wytycznych „20plus”, „cera trądzikowa”, „cera sucha”, „30plus”. Później nie ma to już takiego znaczenia. W pewnym wieku stosuje się byle co. Nadmiar nie zaszkodzi, bo nic już nie jest w stanie bardziej zaszkodzić, a naprawić to już się przyda wszystko. Nie ma znaczenia, czy krem jest przeciwzmarszczkowy, zwężający pory czy redukujący wory pod oczami. Co by to nie było – na pewno się przyda. A im większa liczba przed plusem, tym lepiej, bo już na bank ściągnie, co ma ściągnąć, i zwęzi, co ma zwęzić.

Ale! Z obserwacji mych wynika, że niektórych młodych kobiet też to dotyczy. Młodych kobiet, które nie muszą niczego naprawiać, ale używają, bo kosmetyk wygrały w konkursie, albo dostały próbkę skądś tam. Młodych kobiet, które nie malują się na co dzień i średnio znają się na kosmetykach:

Oliwia wychodzi z łazienki. Spod białej płachty na twarzy widzę tylko jej oczy i kawałek ust. Prawy kącik, konkretnie.

– Jezu, co ci się stało?! – pytam, choć mam pewne podejrzenie graniczące z pewnością, że jest to maseczka.

-Yynska fafefka.

– Przepraszam?

– Chińska maseczka – powtarza, powiększając wylot na usta.

– O! – ucieszyłam się. – A jak działa?

– Nie wiem. Nie znam chińskiego.

…………………………

Pierwszy wypad do kina z trzyipółlatką zaliczony.

Pytanie: Czy 3 i pół roku to odpowiedni wiek na wypad do kina?

Odpowiedź: Nie.

Trzyipółlatka nie usiedzi w kinie. Przynajmniej nie moja.

Ucieszyła się, że idzie do kina. Jeszcze bardziej ucieszyła się, że wjechała schodami na górę. Najbardziej ucieszyła się z kosza zabawek przed salą. Gdy była już w środku krzyknęła „Łaaaa! Jaki duzy tewizol!” po czym kategorycznie odmówiła zajęcia miejsca. Przekupiona popcornem z figurką Buzza, usiadła w końcu, żeby po chwili dostać ataku paniki, gdy zgaszono światła.

11:00 – 11: 05 Tamaluga chce zejść na dół.

11:05 – 11:08 Tamaluga chce poskakać na swoim siedzeniu.

11:08 – 11:11 Tamaluga chce poskakać na naszych siedzeniach.

11:11 – 11:15 Tamaluga chce zejść na dół.

11:15 – 11:19 Tamaluga chce zejść na dół.

11: 19 – 11:25 Tamaluga ogląda film w skupieniu, komentując akcję.

11:25 – 11:30 Tamaluga chce zejść na dół.

Tomek: Chyba musimy już iść.

Ja: No, to idźcie.

Tomek: Zostajesz?

Ja: No chyba nie myślisz, że wyjdę z „Toystory”! I to w momencie, gdy (UWAGA: SPOJLER) Szeryf Chudy wchodzi do sklepu z Antykami.

11:35 Tomek wychodzi z Tamalugą. My z Oliwią przejmujemy jej popcorn. Kino oddycha z ulgą.

Właściwie to nie wiem, czego ja się spodziewałam, przecież to Tamaluga. Od początku wiadomo było, że nie da rady usadzić jej w miejscu. Zresztą ona sama tego nie kryła, bo zapytana dzień wcześniej czy da radę siedzieć w miejscu i oglądać długi film, stwierdziła, że „chiba nie da lady”.

W zasadzie wszyscy zadowoleni. Oliwia i ja obejrzałyśmy film do końca, Tamaluga się wybawiła zabawkami przed salą i w kółko pyta kiedy znowu pójdziemy do kina.

A, właśnie. Może mi ktoś wyjaśnić dlaczego w kinie zawsze jest tak cholernie zimno? Zupełnie jak w samolocie. Kiedyś wybrałam się w podróż samolotem ubrana w spódnicę i klapki. Przeklinałam w duchu własną głupotę, i to że w ogóle nie uczę się na błędach, bo to nie był mój pierwszy lot.

W połowie lotu wpadłam w hipotermię i było mi już wszystko jedno, dokąd lecimy. Wyobraziłam sobie, że gdy zdarzy się katastrofa i oderwie nam dolną część kadłuba to na bank zamarznę. W dodatku ludzie z dołu będą widzieli moje dyndające klapki. Potem jednak pocieszyłam się, że wtedy dyndające klapki będą moim najmniejszym problemem.

 

 

Reklamy

70 uwag do wpisu “60+, 3+ i dyndające klapki

  1. 🙂 Błacha cha cha :))) to nie z Tamalugi w kinie tylko z Twojego wdzianka w samolocie. Dyndające klapki? Hmmm, W hipotermię wpadam już na lotnisku dlatego wysiadając z samolotu np gdzieś w afrykańskiej Tunezjii tudziesz w przegrzanym i parującym Rzymie wyglądam jak Szoszon z Szoszolandii powracający z polowania na polarne niedźwiedzie . Kina nienawidzę. Ja jak Twoja Tamaluga – nie wysiedzę „chiba nie da lady”. Wolę domowe zacisze. Mogę pauzę zrobić kiedy mi pasuje.

    Polubienie

      1. Nie jestem od ułatwiania ludziom życia ale dla Ciebie zrobię wyjątek – błąd jest w zdaniu „wysiadając z samolotu np gdzieś w afrykańskiej Tunezjii ….” ZNALAZŁAŚ ?????

        Polubienie

      2. Buahahaha! Jesteś stuknięta 😛
        Czytałam ten komentarz pięć razy i nie widziałam. Ja pierd*le! Przeczytam szósty. Teraz to już sprawa ambicji.😂😂😂

        Polubienie

      3. Nic nowego mi nie powiedziałaś 🙂 ale mi odkrycie. Stuknięta…. Mama mi to powiedziała jak miałam rok i pierwszy raz wylazłam z wózka na łeb . I od tego czasu było tylko gorzej. W ogóle to gratuluję spostrzegawczości – nie myślałaś o karierze korektora? 🙂 błacha cha cha

        Polubienie

      4. Wiedziałam, że Ameryki nie odkrywam. Trudno żebyś żyła tyle czasu nie wiedząc o tym!

        To może się udać. Trzeba tylko wywieźć Tamalugę, podsunąć mi prochy na koncentrację oraz lupę. Tak, to może się udać. Widywałam już mniej kompetentnych ludzi na różnych stołkach. 😀

        Polubienie

    1. Podobało 💗
      I wy sami tak byliście? Nie potrzebowaliście pretekstu w postaci dziecka? 😀
      Też płakałam na końcu, Oliwia też, tylko cicho. Oliwia upatruje w końcówce ciągu dalszego.
      Pixar – mam te same skojarzenia z dziewczynami, gdy były małe. Uwielbiam, gdy Pixar w wersjach kinowych staje się częścią filmu. Zawsze tak robią, teraz przeszedł w kałużę, bo od deszczu zaczął się film, zwróciłaś na to uwagę?
      My z Oliwią płakałyśmy jeszcze przed filmem 😂 bo puścili reklamę filmu o psie, co miał kilka żyć 😂
      P.S. Dojrzałam do decyzji o psie. Jesteś pierwszą (poza Oliwią), której to piszę, nawet Tomek jeszcze nie wie 😀 także ciiiii

      Polubienie

      1. Sami sami 😂 Ja z kolei w końcówce płakałam bo (uwaga spoiler) Chudy odszedl z domu, więc uznałam, że to cichy podtekst do mojego rocznika, że już dorosliśmy i wylatujemy ze swoich gniazd 😂

        Z filmem o psie nie wiem co mam zrobić, bo 1 cześć widziałam w domu i ciągle pauzowaliśmy bo nie mogłam przestać płakać. Jak tu iść do kina z taką przypadłością?😂

        Powodzenia ❤️

        Polubienie

  2. Z kinem mam tyle wspólnego, że… że mój ojciec zaczął chodzić do kina. I zaczął od „Pewnego razu w Hollywódzie”… bo mu się skojarzyło, jak zupę pomidorową jadł… no tak, ja go rozumiem, barwnik w sztucznej zupie pomidorowej i w sztucznej krwi chyba ten sam… A co do kosmetyków – nie czuję wyrzutów sumienia, dobrze, że bez lupy kupuję mniej więcej to, o co mi chodziło… ale to długa opowieść 😉 Ej, przynajmniej czasem się człowiek zadziwi i jest wesoło! …klapki… Oliwia… udane masz córy 🙂

    Polubienie

      1. Siedział w knajpie, jadł pomidorową, spojrzał na plakat nowego Tarantino, kolor sztucznej krwi był taki, jak jego zupy, konsystencja też zbliżona, więc uznał, że skoro zupa smaczna, to film też taki będzie… No przecież to elementarne, droga Watson 😉 Tak, film mu się podobał, śmiał się przez cały czas…

        Polubione przez 1 osoba

  3. I dlatego właśnie Mała jeszcze ma czas na kino, podejrzewam, że było by tak samo jak z Tamalugą. W kwestii maseczek, z pewnością na opakowaniu była naklejka informacyjna po polsku. A jak nie ma, to strach używać;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    Polubienie

    1. Ona tak ufa wszystkiemu, co azjatyckie… 😂
      Przy okazji – Próbowałaś maseczek zwierzątek z Biedry? Nie pamiętam, czy o nich wspominałaś. Próbowałam świni i powiem ci – niezła.
      Tak, ten wiek to jeszcze za wcześnie na kino. Albo nasze dziewczyny takie nieogary 😛 😂

      Polubione przez 2 ludzi

  4. Tak z ciekawości… ile lat ma wg Ciebie kobieta dojrzała? 😀
    Dla mnie w kinie nie jest zbyt zimno, ale za to stanowczo za głośno. Zawsze szukam potem na bilecie małego druczku z informacją, że trafiłam na „seans dla emerytów z niedosłuchem” albo „dla miłośników MOCNEGO BRZMIENIA”, ale niczego takiego nie znajduję. Za każdym razem wychodzę więc z kina bardziej głucha, niż przyszłam. Jeszcze kilkanaście seansów i faktycznie głośność będzie dla mnie w sam raz 😉

    Polubienie

  5. Dopiero co byłam na pierwszej części ze swoimi Dzieckami, a już na czwartą wujcio wziął Pańcia jak ten był w DM.
    Ja się uczę na błędach i do samolotu i kina zawsze zabieram coś przytulnego i ciepłego 😉
    O kremach się nie wypowiem, bo jeśli nie zapomnę kupić to na bank zapomnę używać.

    Polubienie

  6. Ale się uśmiałam o tym kinie. Właściwie niedawno się zastanawiałam ile dziecie musi mieć lat, żeby iść do kina. Nie mogę się doczekać, aż zabiorę swoją chrześniaczkę, ale dopiero niedługo kończy dwa latka, więc raczej dla niej męczarnia by była, albo odsypianie dnia. Chyba lepsze jakieś kulki 🙂
    Uwielbiam takie zabawne blogi, w wolnej chwilii zapraszam do siebie!

    Polubienie

    1. Lot samolotem jest fajnym przeżyciem, że o zwiedzaniu innych krajów nie wspomnę. Powinieneś spróbować, chociażby po to, żeby wyrobić sobie własne zdanie i nie żałować, że się czegoś nie przeżyło.

      Polubienie

      1. Wystarczy ubrać się odpowiednio, ewentualnie poprosić o blanket (nie mylić z blantem), czyli kocyk, a usłużna stewardessa zaraz ci go przyniesie i jeszcze cię okryje, więc zastanów się czy nie warto 😀

        Polubienie

      2. Dobrze, że nie oglądasz „Obcy wewnątrz nas”, bo przestałbyś jeść, wchodzić do jeziora, naprawiać, remontować, kupować i wychodzić z domu. A wszystko to autentyczne przypadki.

        Polubienie

  7. Mam 29 lat i jakoś…obecnie już z komsetykami jest mi w dużej mierze wszystko jedno 😀 Byle to nie było nic zbyt skomplikowanego. Może faktycznie najlpeszy będzie ten olej z kokosa?XD
    A mi to w samolotach wiecznie za gorąco..

    Polubienie

  8. My ostatnio zabraliśmy chłopaków na przejażdżk pociągiem – było podobnie, tylko jeszcze w tle dzikie wrzaski.
    Hmmm…Ja już niedługo będę używać 35+. Właśnie to do mnie dotarło…idę sobie coś wsmarować!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s