IBOY

 

W Polsce IBoy pojawił się w 2019 roku, ale tak naprawdę książka miała premierę 9 lat wcześniej. Niektórzy twierdzą, że da się to wyczuć, bo najnowszy IPhone nie jest już najnowszym IPhonem. Że dane techniczne, że pojemność, że procesory i inne cyferki są już mocno nieaktualne. Ja tego nie odczułam, i to nie tylko dlatego, że słabo się na tym znam. Po prostu uważam, że już wtedy postęp technologiczny był kolosalny, a zmiany zaszłe od tamtej pory są jedynie kosmetyczne 😀 W każdym razie nie przeszkadza to w odbiorze, chyba że fanatykom technologicznych nowinek.

Jest to książka o młodzieży i – w zasadzie – dla młodzieży, jednak niektóre sceny uważam za zbyt drastyczne dla nastolatków. Przynajmniej dla tych, których znam.

Gangi w biednej londyńskiej dzielnicy i krwawy opis ich wyczynów. Gangi walczące między sobą i walczące z resztą społeczeństwa. Gwałty, kradzieże, rozboje, narkotyki. Czy w świecie przepełnionym przemocą, młodzież naprawdę potrzebuje jeszcze o tym czytać?

Potrzebuje, bo jest też super-bohater, a tych młodzież niezmiennie darzy uwielbieniem. Zresztą nie tylko młodzi tęsknią za oderwaniem od rzeczywistości i odrobiną fantastyki w życiu. No, i za super-bohaterem, który super-bohaterem nie jest, w ogólnie przyjętej definicji.

Niby wszyscy znamy nieograniczone możliwości Internetu, ale podczas lektury IBoya, i tak co jakiś czas wyrwie nam się ciche „Łał”, w porywach do „Fiu fiu!”

Ale do rzeczy:

Tom Harvey jest przeciętnym 16 latkiem, zakochanym w dziewczynie z sąsiedztwa. Mieszka tylko z babcią, wychowującą go niemal od urodzenia, w parszywym wieżowcu parszywej dzielnicy. Pewnego razu, Tom wraca ze szkoły i jak co dzień przemierza podwórze pod swoim blokiem. Nagle ktoś z ostatniego piętra woła go po nazwisku i rzuca w niego komórką. Dokładnie IPhonem 3GS. Tom po przebudzeniu w szpitalu dowiaduje się, że nie wszystkie odłamki urządzenia udało się usunąć z jego mózgu. Wkrótce chłopak zauważa pierwsze zmiany: jego umysł zintegrował się z IPhonem i wysyła mu miliardy komunikatów. Tom staje się (mniej lub bardziej) szczęśliwym posiadaczem wiedzy absolutnej. Potrafi włamać się do wszystkim systemów operacyjnych świata, odbierać sygnały, przechwytywać rozmowy telefoniczne, e-maile i wiadomości, a także wytwarzać pole elektromagnetyczne i porażać ludzi prądem. O swoich mocach nie mówi nikomu. Postanawia wykorzystać je do zemsty na gangu, który brutalnie skrzywdził jego ukochaną. Tom staje się IBoyem, a odkrywając nazwiska sprawców odkrywa też tajemnice własnej rodziny. Pojawiają się pytania, a najważniejsze brzmi „Czy cel uświęca środki?”

Po przeczytaniu IBoya dowiedziałam się, że nakręcono film na jego podstawie. A może było na odwrót? W każdym razie pewnie obejrzę. Książkę czyta się dobrze i szybko, chociaż młodzieżowy slang czasami zdradza, że autorem jest gościu z 3 pokoleń wstecz. Ale i to nie razi. Jest dobra.

 

10 uwag do wpisu “IBOY

  1. Hmm… Nie słyszałam wcześniej ani o tej książce, ani o filmie, a brzmi intrygująco. Trzeba poszukać choć filmu na ten „długi weekend” 😉

    Btw to „i” w iPhonach, iPadach i innych iApple’ach jest właśnie pisane małą, a nie wielką literą. Nie pytaj dlaczego, bo nie wiem 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s