SERIALE DLA DZIECI

No i w tym miesiącu znowu nie będzie recenzji filmu, tylko ranking seriali dla dzieci. Ewentualne reklamacje proszę zgłaszać do Herne, gdyż czynię to na jej prośbę. A z matką małych dzieci się nie zadziera. Wiem coś o tym. Niemniej robię to z przyjemnością. Piszę ranking, nie zadzieram 🙂

Seriale dla dzieci, tak jak i filmy, oglądałam razem z moimi córkami. Przynajmniej starałam się na tyle, na ile pozwalał mi czas, ale wynik i tak mam imponujący. Głównie były to seriale na Jetix, Disney XD i Disney Chanel, chociaż nie tylko, i nie tylko animowane. Widzę, że wiele z nich doczekało się ponownych emisji, resztę bez trudu można znaleźć w Internecie. Do rankingu wrzucam seriale unisex (niedziewczyńskie). 😀 dla tych najmłodszych i trochę starszych.

Dla Najmłodszych

Zanim przejdę do seriali, muszę wspomnieć o kanale telewizyjnym BabyFirst. Myślę, że obecnie wchodzi on w pakiet podstawowych usług u większości dostawców. Kanał BabyFirst to chyba pierwszy kanał skierowany do niemowląt. Jest zresztą podzielony na bloki tematyczne i wiekowe, nie ma reklam i jest świetnie dostosowany do rytmu dnia dziecka. Ten program tworzą psychologowie dziecięcy i pedagodzy, a swoją główną siedzibę ma w Kalifornii. U niemowląt wspomaga rozwój i dostarcza im odpowiednie bodźce, pobudzając kiedy trzeba i usypiając obracającą się karuzelą z delikatną muzyką klasyczną. Roczniaki mają zabawę w „A kuku”, poznają kształty i kolory. Dwulatki w świat przedmiotów wprowadza Króliczek Harry, a w świat malarstwa – Mały Vinnie. Trzylatki uczą się liczyć z tajemniczym głosem oraz z kurczakiem na farmie. Dzieci uczą się też rozpoznawać dźwięki otoczenia i kojarzyć je z konkretnymi sytuacjami, przechodzą labirynty, śpiewają, znajdują ukryte przedmioty i tak dalej. Kanał BabyFirst jest rewelacyjny i polecam wszystkim rodzicom.

Dobra, to teraz seriale.

„Klub Przyjaciół Myszki Mickey” to numer jeden Tamalugi. Może go oglądać bez przerwy, nawet te same odcinki. To jest propozycja dla najmłodszych dzieci, takich nawet od 2 do 6 lat. Jeśli dwulatki nie wszystko zrozumieją, to na pewno polubią, bo jest dużo kolorów, zabawy i muzyki. Postaci mówią zabawnymi głosami, słowa opisują gestami, powtarzają całe zdania. Przede wszystkim wciągają do zabawy małych widzów, zadając im proste pytania, prosząc o zrobienie czegoś i dając czas na reakcję. Trochę starsze dzieci nauczą się kształtów i zastosowań różnych przedmiotów, a także rozwiną kreatywność, bo użycie jakiejś rzeczy do konkretnego celu wcale nie jest takie oczywiste. Trzylatki wraz z Mickey poznają cyferki i uczą się liczyć. Niektóre odcinki specjalne wiążą się ze znanymi bajkami, np., „Czarnoksiężnikiem z Oz”, albo „Alicją w Krainie Czarów”.

„Dobranocny Ogród” śmiało polecam dzieciom od 1 roku, a nawet młodszym. Bohaterowie przypominają trochę Teletubisie, ale są naprawdę uroczy. Malutki ludzik płynie łódeczką do tajemniczego lasu, w którym żyją śmieszne stworki. Ich przygody są bardzo proste, imiona śmieszne do wymówienia (Upsy Daisy, Makka Pakka). Narrator miłym głosem opowiada o tym, co się dzieje na ekranie. Podskoki, tańce, milusi kocyk, skacząca piłeczka… Idealna propozycja dla maluszków (Tamaluga nadal to ogląda od czasu do czasu :D)

 

Dla trochę starszych:

1.Fineasz i Ferb (obecnie znowu puszczany na Disney XD). Kocham ich. Serial (w pierwszym sezonie) ma 26 odcinków, a ich akcja rozgrywa się podczas jednych wakacji. Fineasz i Ferb są braćmi, których wręcz rozsadzają pomysły, i oczywiście wszystkie realizują. Tworzą, kreują, budują wbrew jakiejkolwiek logice, np. stok narciarski w środku lata, albo karuzelę sięgającą kosmosu. A wszystko to w małym, przydomowym ogródku. Ich siostra Fretka, szalona nastolatka stara się mieć ich na oku i o wszystkim donosić mamie. Jednak jakoś tak się dzieje, że za każdym razem, gdy mama już, już ma na własne oczy zobaczyć mega budowlę – ta niespodziewanie znika. Fretka jest sfrustrowana i powoli popada w obłęd, ale tak pozytywnie 😀 Serial ma kilka wątków, np. domowe zwierzątko Fineasza – dziobak(!!!) jest tajnym agentem i prowadzi podwójne życie. Jest też czarny charakter – Dundersztyc, któremu Pepe Pan Dziobak próbuje pokrzyżować plany. Fretka, natomiast, jak to nastolatka wisi na telefonie z przyjaciółką i umiera z miłości do Jeremiasza. Są też przyjaciele Fineasza, między innymi Izabela, harcerka zdobywająca ze swoją drużyną kolejne sprawności, i której poziom słodyczy napędza niektóre urządzenia 😀

W każdym odcinku są wpadające w ucho piosenki, a odcinki, niby odrębne są ze sobą powiązane, i czasami np. w trzecim pojawia się w tle, przy okazji, wyjaśnienie pierwszego. Serial jest świetnie wykonany i przemyślany i naprawdę wciągający. Nawet dla dorosłych. Chociaż na to wygląda – nie jest odmóżdżający, to serial na wyższym poziomie, dlatego najpełniej odbiorą go dzieci powyżej 7 lat.

2.”Ach ten Andy!” Przygody nastolatka, mieszkańca małego miasta w Kanadzie. Andy słynie z wycinania ludziom kawałów, co często kończy się kłopotami. Serial jest lekki i zabawny, ale naprawdę dobrze się go ogląda. Nie ma w nim przemocy, za to morał, że nasze czyny mają konsekwencje, że nie zawsze to, co nas śmieszy jest zabawne dla innych, i że łatwo można kogoś skrzywdzić. Dla dzieci w wieku 5+

3.”Wodogrzmoty Małe”. Świetny humor, czasami nieco groteskowy, jak i postaci, dlatego uważam, że wiek dziecka 6+ . Zabawne przygody rodzeństwa – Mabel i Dippera, spędzających wakacje u wujka Stana w Oregonie. Wuj jest dosyć osobliwy, mieszka w chacie pozostawiającej wiele do życzenia i prowadzi dziwaczne muzeum. Wuj wydaje się szorstki i gburowaty, ale w gruncie rzeczy ma dobre serce. Nudne życie w sennym miasteczku trzeba sobie jakoś urozmaicić, toteż rodzeństwo pakuje się w różne przygody i kłopoty. Najczęściej to Dipper, jak na starszego brata przystało, wyciąga Mabel z kłopotów. Są tajemnicze groty, i trolle, i wodne potwory, i krasnale rzygające tęczą… Ale, co bardzo ważne, ten serial podkreśla więzi rodzinne, pokazuje miłość między rodzeństwem, ich wzajemną pomoc, bez względu na wszystko.

4.”Świat według Ludwiczka”. Naprawdę dobry serial. Moje dziewczyny go uwielbiały. Najlepsze jest to, że jest on oparty na prawdziwym życiu bohatera, który już jako dorosły Ludwik opowiada swoim dorosłym głosem o dorastaniu w latach 60. Serial powstał na podstawie opowiadań i autentycznych historii z życia znanego komika i aktora Louie Andersona. Ludwiczek jest marudnym ośmiolatkiem, mieszkającym w fikcyjnym miasteczku z mamą i tatą – weteranem wojennym. Serial zdobył uznanie krytyków, oraz między innymi nagrodę Emmy. Mega ciekawa forma przekazu i o dziwo, trafiająca już do pięciolatków.

5.”Dinopociąg”. Niby bardziej dla chłopców, bo to chłopcy zazwyczaj kochają dinozaury. Cóż, Tamaluga widocznie jest jakaś inna. Jest to serial, że tak powiem, bardziej edukacyjny. To znaczy są fajne postaci, przygody i tak dalej, ale dziecko przede wszystkim uczy się o prehistorycznych stworzeniach. Wraz z sympatyczną rodzinką dinozaurów wyrusza w podróż pociągiem, śladami innych dinozaurów. Poznaje ich nazwy, wygląd, zwyczaje, preferencje kulinarne i tak dalej. Myślę, że rozpiętość wieku jest tu dosyć duża, nawet od 3 – 4 lat wzwyż.  Jednak zupełnie małe dziecko, widząc dinozaura połykającego rybę albo kawał mięcha może być lekko zszokowane.

No, dobra, to chyba na tyle, póki co. Jak zwykle czekam na wasze refleksje.

23 uwagi do wpisu “SERIALE DLA DZIECI

  1. Hmm… „Masza i niedźwiedź”, „Krecik i panda” …Disney się nam trafił stary i Żaba natychmiast go odrzuciła, bo niby dlaczego go uderza, czemu się przewraca i co zabawnego w tym, że kogoś boli… Jakoś nie wyszłyśmy poza ładne bajki, Żaba nie dorosła do brzydkich kresek… W sumie – też nie lubię South Parku, może ma to po mnie 😉

    Polubienie

    1. Hyhy, South Park to chyba nie jest kwestia brzydkich kresek 😀
      Nie lubię starych Disneyówek, ani nowej, napompowanej Pszczółki Mai. Nigdy nie lubiłam kreskówek Warnera (w przeciwieństwie do Tomka) oraz z serii Tom i Jerry i temu podobnych napier*alanek (w przeciwieństwie do Tomka). 😀

      Polubienie

  2. Moja refleksja jest taka, że Ludwiczek, Fineasz i Ferb oraz Andy to absolutne klasyki. Uwielbiam, kocham, ubóstwiam i czekam, aż Iza będzie oglądać. 😉 na te Teletubisiopodobne stworki trafiłam wczoraj – Iza sie cieszyla jak glupi do sera. A to o tym rodzeństwie to jakos po ,,grafice” mnie nie porywa.. ale kto wie. 🙂 Dawaj dalej! W życiu bym tak fajnie nie opisała tych bajek, a juz na pewno niebwyciagnęła z nich takiego dna!

    Polubienie

  3. Hahaha! In the night garden! Kiedys z moim tatą wyliśmy przez ten program ze smiechu, bo jeden z tych ludków zbieral tam bodajże kamienie. Zapytalam na glos po co on je zbiera? Czy on je zjada? A tata powiedzial, ze dzieki tej bajce przestal bać sie bezrobocia 😂😂😂

    Polubienie

  4. O, dzięki za to zestawienie! Chyba nic z niego nie kojarzę. Może Makę Pakę, ale to z Niekrytego Krytyka raczej 😉
    Z telewizją w sumie u nas krucho, ale zastanawiamy się nad Netflixem. Tam chyba też są jakieś rzeczy dla maluchów…
    Damacjusz na razie wałkuje „Binga”, „Bujdy na resorach”, okazjonalnie „Psi patrol” i – jeden z jego ulubieńców – program edukacyjny dla maluchów o Dino i Dinie. Vivat YouTube Kids! 🤪

    Polubienie

  5. Kocham Ludwiczka!
    U nas niestety zero różnorodności – tylko Psi Patrol i Psi Patrol. Włączyłam mu ze współczucia wczoraj Gadgeta, żeby poznał trochę dobrej kreski 😀
    A Lola TV nie interesuje. No, chyba, że jest akurat na ekranie jakiś TETE – czyli kotek. On poznaje świat za pomocą wyciągania 758475415871 razy dziennie garów z szafek.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s