GRRRY, GRRRY, HAU, HAU, czyli ranking planszówek

Dzisiejszy wpis na prośbę Kariny , która podsunęła mi jednocześnie pomysł na osobną kategorię, o grach właśnie. Nie tylko planszowych. No, dobra, ponoszę się jeszcze z tematem i pomyślę. Póki co, ranking planszówek wrzucam do kategorii książkowej, z uwagi na zbliżony materiał wykonania 😀

Z grami to jest taka fajna sprawa, że możemy wymyślać je sami, a do tych istniejących tworzyć nowe zasady. W ten sposób wiele gier dla dorosłych możemy zamienić na gry dla dzieci.

Gdy dziewczyny były małe, często grałyśmy w różne gry. Był to przy okazji dobry sprawdzian ich charakterów, i np. taka Wiktoria śmiała się do łez z własnej przegranej, a taka Oliwia przeżywała każdą porażkę i czasami reagowała płaczem. Na szczęście rzadko, bo rzadko przegrywała, wykazując prawdziwe zacięcie i kantując po drodze 😀

Ale wracając. Nie za bardzo orientuję się w nowych grach planszowych dla małych dzieci, bo miałam w tym temacie sporą przerwę, a te które wciąż u mnie na stanie (w lepszym lub gorszym stanie :D) mają z 15 lat. Ranking przeprowadzę zatem, wśród gier, które posiadam od zamierzchłych czasów. Spróbuję jakoś to pogrupować, rozdzielając gry dla dzieci, od gier dla dorosłych. W związku z postanowieniem niezanudzenia was tematem – ograniczę się do trzech w każdej grupie. Pewnie za jakiś czas wrócę do tematu, także spoko.

Gry dla dzieci:

„Scooby – Doo! Gdzie jesteś?”, czyli popularny chińczyk. Zaczynam od tej gry, bo grałyśmy w to z dziewczynkami najczęściej. My akurat mamy Scooby’ego, ale wiele innych gier na podobnych zasadach też daje radę. Chińczyk cieszy się niesłabnącą popularnością i jest doskonałą grą dla dzieci, właściwie w każdym wieku. Scoobie wraz z przyjaciółmi, jak zwykle, prowadzą śledztwo. Zasady są bardzo proste: poruszamy się pionkami pokonując po drodze różne przeszkody, losując karty z poleceniami, karami i bonusami. Wygrywa ten, kto pierwszy ustawi wszystkie swoje 5 pionków w bazie. Emocje są właściwie do samego końca, bo pionków w bazie nie można ustawić byle gdzie. Każdy musi mieć swoje miejsce, co często stopuje gracza do momentu wyrzucenia odpowiedniej liczby oczek. W tym czasie gracz będący na końcu może nas prześcignąć 😀

 

„Wildlife” – gra wyszła w 2003 roku i to był prawdziwy szał. To pierwsza gra, której akcja toczy się na planszy i w telewizorze. (Równolegle ukazało się Sealife – o życiu w oceanie). To jest gra, na którą trzeba mieć czas. Oczywiście, w przeciwieństwie do „Monopolu”- kiedyś się kończy, ale i tak rozgrywka pochłania masę czasu. Propozycja na wspólne świąteczne popołudnia i świetna zabawa dla całej rodziny.

Akcja rozgrywa się w pełnym dzikich zwierząt, afrykańskim parku Serengeti. Gracze poruszają się po planszy, pionkami w kształcie jeepów. Jednocześnie oglądając filmiki na załączonej płycie DVD. Filmy pokazują życie i zwyczaje afrykańskich zwierząt i są dziełem Hugo van Lawicka – jednego z najwybitniejszych filmowców dzikiej przyrody. Po każdym kilkunastosekundowym filmiku pada pytanie, na które gracze muszą odpowiedzieć wykładając odpowiedni żeton A, B lub C. Prawidłowa odpowiedz upoważnia do dalszej drogi. Pytania mogą być związane z danym filmikiem, albo tylko ze zwierzęciem które się na nim pojawia. Niektóre pytania wymagają spostrzegawczości, inne wiedzy ogólnej. Gra jest emocjonująca i trudno o niej zapomnieć. Wiek 8+

 

„Gotowanie” – to ta z tych nowszych. Grałam w nią tylko raz, u znajomych. Gra jest naprawdę fajna i skierowana już do trzylatków. Rozgrywki są szybkie i ciekawe, a przede wszystkim jest ich aż 12 do wyboru. Jest gotowanie na czas, gotowanie w ciemno, dopasowywanie składników, korzystanie z zakupowych okazji, tworzenie kulinarnych historyjek, a także pichcenie po angielsku. Dziecko ma tyle możliwości, że gra na pewno mu się nie znudzi. Przy okazji uczy się angielskich słówek, pobudza wyobraźnię, ćwiczy refleks, zapamiętywanie, i – co równie cenne – może zmienić złe nawyki kulinarne, rozbudzić w sobie ciekawość innych potraw, a nawet rozwinąć pasję do gotowania.

 

Gry dla dorosłych i trochę starszych dzieci:

„Dixit” – zdecydowanie numer jeden, póki co, czyli „jeszcze się taka gra nie narodziła, która by ją przebiła”, że tak zrymuję. Jeśli ktoś pierwszy raz spotyka się z tym tytułem, już naświetlam sprawę. Graczy musi być co najmniej trzech, a im więcej tym lepsza zabawa, chociaż to też uzależnione jest od ilości kart (można mieć jedną talię podstawową, albo talie dodatkowe, bo dodatków w postaci kart i innych urozmaiceń pojawia się na rynku coraz więcej). Analogicznie – im więcej mamy kart, tym więcej może być graczy. Karty przedstawiają rysunki/obrazki, o przeróżnej formie i grafice, bardzo ciekawe, osobliwe, niektóre wręcz psychodeliczne. Oprócz kart, rozdawane są też żetony z numerkami, no i jest plansza, po której przesuwamy pionki. Chociaż dla mnie plansza ma naprawdę drugorzędne znaczenie, tak jak zwycięzca i przegrany. Bo cała zabawa ukryta jest w kartach i słowach, jakie padają z ust graczy. Ten, kto w danej rundzie jest „bajarzem”, wybiera ze swojej talii jedną kartę, odkłada ją zakrytą na stół i mówi słowo/zdanie/przysłowie czy cokolwiek mu przyjdzie do głowy, a kojarzy mu się z danym obrazkiem. Reszta graczy wyszukuje u siebie karty, która najbardziej wiąże się z tym hasłem i też odkłada ją zakrytą. Gdy każdy wyłoży swoją – karty są tasowane, odkrywane i wtedy każdy musi odgadnąć, którą kartą jest karta bajarza. Gra Dixit dostarcza tak wielu pozytywnych emocji, że często po skończonej rozgrywce na długo pozostaje w pamięci. Jest przy niej świetna zabawa, dużo śmiechu i refleksji, no i pozwala poznać się wzajemnie trochę lepiej.

 

„Alias” to gra opisowa, podobna do „Tabu”. Ma kilka wersji – moja jest akurat „filmowa”, więc hasła dotyczą kina i wszystkiego, co chociaż trochę się z nim wiąże. Zasady są bardzo proste, trochę przypominają stare, dobre kalambury. Gracz dobiera kartę, na której jest 6 haseł, a potem za pomocą kostki losuje hasło. Następnie opisuje je używając różnych słów, byle nie będących częścią właściwego słowa, ani jego odmianą. Reszta zgaduje, dobrze się bawi, i tyle. Całą filozofia. Gra świetnie sprawdza się na imprezach.

 

„Ego” (moja wersja to „Ego – emocje”) – gra na sprawdzenie swoich towarzyszy, a raczej tego, jak dobrze ich znam, i co oni wiedzą o mnie. Jeden z graczy pobiera kartę ze stosu i czyta na głos, zamieszczony na niej tekst (zdanie/słowo/tytuł itd.) Następnie zastanawia się, co w związku z tym czuje, wybiera spośród żetonów emotkę pozytywną, negatywną albo neutralną i kładzie ją zakrytą na stole. Zadaniem pozostałych graczy jest odgadnięcie jaki żeton wybrał gracz, czyli jakie jest jego nastawienie do przeczytanego tekstu. Gra dostarcza wielu emocji, nie tylko tych kartonowych :D, wywołuje śmiech, ale czasem zdumienie i rozczarowanie. Może też budzić kontrowersje, gdy hasła dotyczą delikatnych kwestii jak homoseksualizm, czy kościół. Niemniej warta polecenia, zwłaszcza ludziom, którzy sądzą, że w swoim gronie świetnie się znają.

To na tyle, kochani. Póki co.

 

18 uwag do wpisu “GRRRY, GRRRY, HAU, HAU, czyli ranking planszówek

  1. „Alias Party”? Świetna jest 🙂 Swego czasu stworzyliśmy ze znajomymi jej własną wersję, łącznie z planszą, bo tak często graliśmy w oryginał, że nie było zaskoczeń 😉

    Polubienie

  2. Chcę EGO!!!!!!
    A Dixit ubóstwiam, jest najlepszą grą na świecie!
    Alias też lubię, Dziubas już nie bardzo 😉
    U nas często goszczą „Fasolki”, „Bang!”, „Palce w pralce” ale aaaaallleeee polecam Ci grę UGA BUGA

    Polubienie

      1. Sprawdź w necie, wydajesz odgłosy jak jaskiniowiec i nie możesz się pomylić 😀 Jak siedzi kilka dorosłych osób przy stole i słychać wokół „Ha-Ra-Gu-Ma-Da-Ho!” to można paść ze śmiechu 😀 Myślę, że dla dzieciaków jak najbardziej!

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s