OA

No tak. Kategoria „Na ekranie” w założeniu miała być o filmach, nie o serialach, bo z serialami zawsze było mi jakoś nie po drodze. Ale się skusiłam. Na OA. To drugi serial, po ST, który mnie lekko pochłonął. Za namową i dzięki Sylwii  , dotarłam szczęśliwie do końca sezonu, i tak sobie pomyślałam, a co tam, napiszę o nim.

Tylko, że bardzo trudno go zdefiniować. Naprawę trudno. Niesamowity klimat i mieszanina gatunku. Myślę, że dzięki temu nie ma konkretnej grupy odbiorców, i że może trafić do każdego. Dobra, jest specyficzny, więc może jednak nie do każdego. Gdybym tak chciała jednym zdaniem, jedną jakąś myśl filozoficzno refleksyjną wyłonić to może zaczęłabym od tego, że jest TAM COŚ. Po tamtej stronie. Ale światełko w tunelu stało się passe. Teraz na topie są inne rejony. Jądro Ziemi, pierścień Saturna? W końcu kosmos to też niebo, co nie? I powiem wam, że taka wersja jest całkiem niezła.

A dziewczyna niezwykła. To na pewno. Świetne role mało znanych aktorów. Przejmujące jak cały serial. Z jednej strony trudno go opowiedzieć, nie zdradzając fabuły. Z drugiej strony łatwo go opowiedzieć, nie zdradzając fabuły, bo jest ona tak rozbudowana i fantastyczna, że wyławiając jeden wątek, nie opowie się nic.

Dobra, próbuję.

Zaginiona dziewczynka Prairie odnajduje się po 7 latach, ku wielkiej radości adopcyjnych rodziców, którzy jednak pomimo usilnych starań nie mogą się niczego od niej dowiedzieć. Prairie w taki czy inny sposób przyciąga do siebie kilku mieszkańców miasteczka, zagubionych, zbuntowanych, z problemami. To im decyduje się opowiedzieć swoją historię. Każdego wieczora spotykają się w opuszczonym domu, poznając nie tylko okoliczności zaginięcia dziewczyny, ale też całą historię jej życia. Jednocześnie zmagają się na co dzień z własnymi demonami. Wydawałoby się, że nigdy nie osiągną spójności i harmonii, a właśnie spójności i harmonii potrzebuje Prairie do realizacji pewnego planu. Trochę to zagmatwane, ale opowieść jest piękna. Jest w niej pasja, wytrwałość, miłość i empatia. Dobro w odpowiedzi na zło. Bo dobro jest zaraźliwe. Bardziej niż wirus. No i jest też tamta strona, czyli NDE – Near Death Experience. Krótkie stany śmierci klinicznej. Wizje z pogranicza życia i śmierci, miejsca, których nie można odwiedzić za życia, wybory, które wcale nie są oczywiste. Lekarz ci powie, że to nadczynność szyszynki, ale nie daj się zwieść. Obejrzyj OA i sam oceń. Mogę dodać jeszcze, że odtwórczyni głównej roli jest jednocześnie współscenarzystą serialu. Udźwignęła więc go podwójnie, a jako Preirie vel OA jest rewelacyjna.

 

 

26 uwag do wpisu “OA

  1. Yeeeeeyyyyy 😀 😀
    Wszystko do mnie wrocilo dzieki Twojej recenzji, wszystkie wspomnienia, klimat, emocje ❤
    Nastepne bedzie "The Haunting of Hill House" 😛 😛

    Polubienie

  2. Kilka dni temu skończyliśmy z mężem oglądać „OA” 🙂 Długo nam to szło, ciekawe czemu 😉
    I cóż, mi się podobało, mężowi tak średnio. Chociaż nie powaliło mnie na kolana, chyba z wiekiem moje wymagania są coraz bardziej wyśrubowane, ech…

    Aha – Praire jak zaginęła to nie była już dziewczynką 😉

    Chyba to nie będzie też żaden spoiler (?) jak napiszę, że smaczku historii dodaje fakt, że w momencie zaginięcia Praire była niewidoma, a gdy się odnajduje to wzrok ma już dobry. Podobało mi się to, że cała historia opowiedziana jest tak, że widz tak naprawdę do samego końca nie może mieć stuprocentowej pewności, czy to co opowiada bohaterka jest prawdą, czy tylko majakiem chorego umysłu (w końcu była leczona psychiatrycznie i przez długi czas na lekach ;))

    Polubienie

    1. Nie była dziewczynką? Myślałam, że była nastolatką. Dla mnie to jeszcze dziewczynka 🙂
      Tomkowi się podoba póki co, jest w trakcie.
      Tak, ja celowo pominęłam wzrok i to, że nie do końca wiadomo, czy to prawda czy fantazja. Ostatecznie, chyba jednak prawda 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  3. Do niedawna jak widziałam że serial ma więcej niż dwa sezony to go w przedbiegach odrzucałam. Odpuściłam , zdarza mi się oglądać więcej niż dwa sezony:) ale z wiadomych względów w ostanich miesiącach wolę jak książka czy film mnie bawią , ambitne i nieprzewidywalne mam wszystko wokół mnie, bo moje życie i tak zrobiło się wystarczająco pokręcone.

    Polubienie

  4. Książka leży na kupce do przeczytania, więc recenzji nie przeczytałam 😉
    Obecnie (od wczoraj) oglądam serial Fauda, wcześnie Kierunek:noc…a jeszcze wcześniej Kalifat i Unorthodox- takie ostatnio klimaty.

    Polubienie

    1. Dobre te seriale?
      Też mam taką kupkę do przeczytania. Kupę nawet, i to kilka. Jedna się piętrzy przy łóżku, druga na komodzie, a trzecia w przedpokoju. Z tą trzecią Tomek miał ostatnio bliskie spotkanie, bo wszedł do domu po ciemku i usłyszałam tylko huk zwalających się na podłogę książek. I jeszcze coś usłyszałam, ale to już się nie nadaje do powtórzenia 😀 😀

      Polubienie

  5. Rozumiem, że są dwa sezony, ale pytanie, czy zakończyli już produkcję? Bo powiem ci, że obiecałam sobie, że nie zacznę oglądać serialu, który jeszcze kręcą. Tak jak ze Stranger Things. Na kolejny sezon przyjdzie nam poczekać jeszcze dłużej niż zakładano przez tego cholernego wirusa. No, ale pomijam wirusa, to i tak przerwa rok czy pół roku między sezonami to zbyt długo. Co innego jak czekasz tydzień a co innego jak krótko mówiąc wypadasz już z tego rytmu. Właśnie skończyliśmy oglądać Better Call Saul i kurczę myślałam, że 5 sezonów to koniec a tu okazuje się, że będzie 6 i to nie wcześniej jak za rok a 5 kończy się tak, że nic nie wiadomo… eh

    Polubienie

    1. O! A ja miałam dzisiaj poszperać i sprawdzić, co z tym nowym sezonem Stranger, ale skoro mówisz, że opóźniony… 😦 Better Call Saul nie widziałam, nie słyszałam. Ale fakt, nawet pół roku to zdecydowanie za długo.

      Polubienie

  6. Zachęciłaś, więc spróbuję zobaczyć. Ja teraz zajęłam się sadzeniem ziół, a nawet truskawki i poziomki wiszące powiesiłam w doniczkach. Cieszę się, bo mam swoje sadzonki: pietruszkę, szczypior, koperek, miętę. Jutro wsadzę kolendrę, bazylię, lubczyk. Przy okazji uspokoją, rozładują emocje, a tymianek czy oregano wystarczy pogłaskać, pachną niesamowicie długo.
    Serdeczności zasyłam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s