ODBIORĘ CI WSZYSTKO

2019

Historia prosto z Norwegii, i między innymi to mnie skusiło, bo lubię skandynawskie kino i literaturę. Autorki – Ruth Lillegraven nie znałam do tej pory. Ładna babka, która właśnie przekroczyła czterdziestkę. Pisze całkiem nieźle, tak dojrzale, jak by miała ze dwadzieścia lat więcej. I w skomplikowanym norweskim systemie politycznym też się dobrze rozeznaje, bo polityki w książce sporo. Ale! Niech nie zraża to tych, którzy polityki nie lubią, w każdym razie w książkach. Cała akcja jest tak poprowadzona, że nie ma czasu się znudzić.

Fabuła przebiega kilkutorowo, a właściwie dwutorowo, chociaż ostatecznie i tak wszystko sprowadza się do jednego „tramwaju”. Tramwaju zwanego zemstą. Ale to pięknie określiłam. Na tapecie mamy małżeństwo z dwojgiem dzieci, dzielące życie między pracą, a domem. Przy czym praca pochłania ich bardziej. Zwłaszcza ją – Clarę, która pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości, i która usiłuje naprawdę zrobić coś dla świata, dokładnie dla maltretowanych dzieci. Póki co, próbuje przeforsować ustawę w tej sprawie, a potem zacząć realnie działać. Niestety coraz trudniej jest jej złapać kontakt z własnymi synami. Trochę z powodu zaangażowania w pracę, trochę z powodu kryzysu w małżeństwie, a trochę w związku z traumatycznymi przeżyciami w dzieciństwie.

Jej mąż, Haavard jest lekarzem, pracującym w publicznym szpitalu. Na co dzień spotyka się z cierpieniem dzieci, co wykańcza go psychicznie i fizycznie. Zwłaszcza jeśli te dzieci są ofiarami własnych rodziców. Tajnymi dojściami, choć bez konkretnego planu, gromadzi dane rodziców, którzy dopuszczają się przemocy wobec dzieci, i sporządza listę. Zapisana w komputerze nie wygląda groźnie, ale nagle ludzie z listy zaczynają umierać w dziwnych okolicznościach. A to już jest dla policji podejrzane. Haavard jest podejrzany.

Obok głównego wątku, biegną sobie wątki poboczne, że tak już przy torowisku zostanę. Narracja rozłożona jest na kilka postaci, przede wszystkim na Clarę i Haavarda, ale też poznajemy współpracowników obojga i ojca Clary, z którym kobieta jest bardzo związana. Powoli odkrywamy tajemnicę z jej dzieciństwa, no i standardowo już, zadajemy sobie pytanie, czy każdy czyn w dobrej wierze można usprawiedliwić?

Książkę czytało się dobrze i szybko. Pomijając kilka sytuacji, w których działania bohaterów uznałam za irracjonalne, a przynajmniej dziwne. Ale to w końcu potomkowie Wikingów, także…

 

6 uwag do wpisu “ODBIORĘ CI WSZYSTKO

    1. 😂
      Książkę to tak przy okazji, a przed serialem się wzbraniałam! Żeby nie było! Sylwia świadkiem!
      A tak w ogóle to właśnie skończyłam pracę i jestem w stanie zapłacić za wizytę u terapeuty i masażysty. Niekoniecznie w tej kolejności.

      Polubienie

    1. Nie. Ogólnie bardzo przyjemnie się czytało, czasami zapominasz gdzie się dzieje akcja. To, co ci nagle przypomni to opisy przyrody, których w podstawówce nie znosiłam, a tutaj czułam niedosyt, bo krótkie, ale babka ma do nich talent.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s