Jak odpuścić?

…bo zapuściłam się.

To zdrowo.

Poniekąd to wina moja, ale tylko poniekąd, bo jak wiadomo, i że tak zrymuję: „winni są zawsze inni”. W tym konkretnym przypadku – zamknięte fryzjery, i inne takie, i zamknięta ja, w czterech ścianach. A co jest już szczytem szczytów: w czterech ścianach z lodówką. W dodatku zawsze pełną, przez zapasy, co to mi je kazali zrobić, z zawiści chyba, no bo nie z konkretnej potrzeby. Efekt jest taki, że wyglądam jak wyglądam, ale jak, to do końca nie wiem, bo nie mogę na siebie patrzeć. Już od czasu jakiegoś. Od 2 miesięcy. Przypadek?

W ramach protestu zrobiliśmy z Tomaszem nasze własne wybory. Nie wiem, na ile one demokratyczne, bo niby przez publiczne głosowanie, a nawet zdecydowany aplauz, ale wyraźnie widać, że ktoś manipuluje, bo zawsze wygrywa Tomasz. W zasadzie cieszę się, że on zawsze wygrywa, bo głosowanie dotyczy tego, kto pójdzie do sklepu. I tym sposobem nie pamiętam już jak wygląda nasz Społem. Moglibyśmy też, w zasadzie, ciągnąć losy. Tylko, że nikomu nie chce się ich robić. Zaproponowałam rzut monetą, na co Tomasz stwierdził, że nie jest szczęśliwym ich posiadaczem, na co ja, że hmm to zastanawiające, bo notorycznie podbiera mi je z portfela. Na co on prawie się obraził, ale zanim, to jeszcze zaproponował rzut Monetem. I faktycznie: zwinął w rulon plakat obrazu Moneta i pizdnął nim przez pokój. Tyle, że nic z tego nie wynikło, bo nie zdążyliśmy ustalić czyj jest wierzch, a czyj spód.

Siedząc w domu, poza, oczywiście całą masą pożytecznych rzeczy, zdobywałam, chcąc nie chcąc całą masę wiedzy bezużytecznej. Dowiedziałam się, na przykład, że keczup bywa zdrowszy od pomidorów, szlaban można łatwo staranować, a Paul McCartney , jeszcze z Bitelsami skomponował piosenkę w taki sposób, żeby dźwięk był słyszany i odbierany przez jego psa. Gdyby ktoś był zainteresowany – wklejam na końcu.

Tamaluga nadal produkuje świeczniki, wykorzystując dary lasu i plaży. Najprzyjemniejszą częścią jest dla niej barwienie soli. Dla mnie mniej. Ale nie zawsze mamy to, co chcemy, nieprawdaż? Chciałam żeby Tamaluga zabierała na wakacje idealnie wykonaną lalkę. I kompletnie nie mam wpływu na to, że zabiera trzy zdezelowane misie, pamiętające dwa pokolenia, a co jeden to bardziej wypaczony. Gdy żył Pan Roniowy, najdoskonalszy golden retriever jakiego nosiła ziemia, dystyngowany i sikający pod wiatr – zawsze uważałam, że do tak wspaniałego psa pasują wyłącznie estetyczne zabawki. I kompletnie nie miałam wpływu na to, że zabierał na wakacje rozciągnięty, brudny i zapluty  kawał  gumy, który kiedyś był piłką w kształcie lwa. O, i teraz wy staliście się posiadaczami wiedzy bezużytecznej. No, chyba że kogoś żywo zainteresowała przeżuta guma mojego psa, a myślę, że wśród was znajdą się tacy.

Poza zdobywaniem wiedzy bezużytecznej, miałam mnóstwo czasu żeby zrozumieć, że nic nie rozumiem. Z tego co się dzieje w naszym kraju. Gdy byłam dzieckiem nie rozumiałam wielu rzeczy, i miałam nadzieję, że wszystko wyjaśni się, gdy będę dorosła. Okazało się, że jako dorosła rozumiem jeszcze mniej.

Będąc dzieckiem, nie rozumiałam na przykład powiedzonka dorosłych „Musisz zjeść obiad do końca, bo dzieci w Afryce głodują”. Gdzie tu sens, gdzie logika? Czy jeśli zjem obiad, to dzieci w Afryce też się najedzą? Według małej mnie, bardziej logiczne byłoby spakowanie tego obiadu i wysłanie go do Afryki, ale byłam tylko dzieckiem, więc mogłam się mylić.

A poza tym, co jakiś czas staram się ćwiczyć. Co jakiś czas. Nie mam ja farta do internetowych propozycji, a przecież wybieram tylko ćwiczenia dla dzieci! Małpka siedzi i kręci stopami, myślę – idealnie! Oto ćwiczenie na miarę moich możliwości. Okazało się, że małpka siedzi i kręci stopami zapraszając do kliknięcia. Na ćwiczenia właściwe. Na tyrę i mordęgę wszechczasów.

Unikajcie małp.

Jeden ze świeczników Tamalugi.

Piosenka Paula dla psa:

 

 

 

30 uwag do wpisu “Jak odpuścić?

  1. Przynajmniej u Was odbywają się demokratyczne wybory, bo jak wiadomo w demokracji chodzi o to, że to facet ma latać po zakupy 🙂 I nie bądź wobec siebie taka krytyczna, wirus się skończy to wrócisz do formy. 🙂

    Polubienie

  2. Pora pomyśleć o tym by wytwórnia świeczników Tamalugi zaczęła przynosić zyski, 🙂 Uruchom sprzedaż przez internet 🙂 Co by nie powiedzieć, to pomysłów na wirusową nudę Wam nie brak 🙂

    Polubienie

  3. 5 kg mi przybyło! I nie chce mnie opuścić 😭
    Do fryzjerów i tak już nie chodzę odkąd zaczęłam zapuszczać włosy.

    Świecznik śliczny.
    A tak, przetworzone pomidory są lepsze dla naszego zdrowia z powodu większej zawartości likopenu 😉

    Polubienie

    1. Uspokój się natychmiast! 5 kilo, 5 kilo… pffff! Wyglądasz świetnie!
      A, dziękujemy, przekażę Tamaludze 😀
      A widzisz, czyli wiedza nie taka całkiem bezużyteczna.

      Polubienie

  4. O kurde!!! Ta piosenka jest tak wkurwiajaca!!! Teraz wiem skad te tnące uszy dzwieki! Leciala u mnie w pracy w radiu codziennie i kazdego dnia czekalam tylko na to zeby ją puscili zeby miec ja z glowy >:/

    Ja akurat czytam tyle ksiazek podczas tej pandemii ze wiedze zdobywam nie az tak bezuzyteczna 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prawda? A zaczyna się nawet nieźle :/ No, ale z psim gustem się nie dyskutuje 😀
      Puszczają u was? Czyli w Anglii wciąż trwa kult Bitelsów? Ja ją słyszę pierwszy raz.

      Polubienie

      1. To radio to byla tragedia. Ale lepsze to niz puszczanie co pół godziny nowoczesnych „piosenek” ktore brzmia jak melodyjki do telefonow dla Pokemonow. To tragiczne radio szczycilo sie tym ze przez caly dzien grania nie puszczalo zadnej piosenki wiecej niz raz, i faktycznie im to wychodzilo, ale za to puszczali te same piosenki codziennie tylko w innej kolejnosci…

        Polubienie

      2. Jezu. Tragedia!
        A to czego słuchasz w pracy jest bardzo ważne, bo spędzasz tam pół dnia! Wiem, że można oszaleć. W mojej pierwszej pracy miałam podobnie, gdy kierowniczka przynosiła swoją płytę. JEDNĄ I TĘ SAMĄ.

        Polubione przez 1 osoba

  5. Puściłam tą piosenkę. Siedzący obok mnie pies zasnął…hmmm to jakaś kołysanka?! Małpa jest spoko, nie gadaj…może nie w formie kung fu, ale jogi…
    Ja się przez ten czas wzięłam za siebie. No ale, jak trenerka wszystkich polek puka 5 razy w tygodniu na 20-minutowego lajfa na insta albo na fb i to w dodatku za darmo…grzech nie korzystać:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    Polubienie

  6. Kilogramami nie przejmuj się, dziś są, jutro ich nie ma, a stres niszczy zdrowie. Zawsze omijałam perfekcyjne i niezadowolone, przytulam te szczęśliwe, uśmiechnięte, ciepłe. Zwykle nie są szczuplutkie, ale nikt ich kilogramów nie widzi.
    Przyznam, że i u mnie lodówka nigdy nie była tak pełna…
    Serdeczności zasyłam

    Polubienie

    1. Im dłużej siedzę w domu, tym mniej chce mi się wyjść. A stąd już tylko krok do depresji jakiejś, czy cuś. Ja też kocham szczęśliwe, uśmiechnięte i ciepłe. Cokolwiek mamy na myśli 😀

      Polubienie

  7. Moja waga ani drgnie, to znaczy gdzieś zgubiłam 1,5 kg w DM ale prawie już je odzyskałam u się, więc to tylko błąd sprzętu😉
    No ja uzyskałam taką wiedzę, że jednak wiosnę i lato wolę spędzać na wsi, a w mieście tylko bywać pod warunkiem, że jest w nim normalność taka jak przed koronawirusem.

    Polubienie

    1. O tak, ten sprzęt psuje się najczęściej. U nas się też mówi, że na pewno stoi na krzywym kaflu 😂
      Kochana, gdybym miała taką możliwość to też bym się zaszyła na wsi, bez zastanowienia.
      P.S. Słyszałaś o onkobusie? U nas też to działa?

      Polubienie

      1. Chodzi o badanie dzieci? Słyszałam. Ale w poprzednich latach. Odwiedza kilka miast na zaproszenie włodarzy. Nie wiem nic ja wyglada to w tym roku.

        Polubienie

      2. Słyszałam o taksówkach, ale czy w DM to nie wiem. Nie interesowałam się, bo choć do tej pory korzystałam z taxi to w czasie korony jadę własnym, nawet raz ni się udali blisko zaparkować 😀. Jest fundacja, chyba Alivia i jeśli się nie mylę to ona organizuje takie przejazdy. Myślę, że w każdym mieście to funkcjonuje.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s