Naga prawda

Wirus – teorie spiskowe i jedyna słuszna.

Dookoła wirusa narosło wiele teorii spiskowych. Znam je wszystkie, a niektóre nawet bardziej, niż bym chciała. Nie odrzuciłam ich z miejsca, pochyliłam się nad nimi, podumałam, poszperałam, połączyłam fakty. Podjąwszy własne śledztwo odkryłam jedyną najprawdziwszą prawdę. Wyjawiając ją wam, prawdopodobnie będę zmuszona nie tylko usunąć blog i zatrzeć wszelkie ślady, ale też opuścić kraj, przyjąć nowe nazwisko i nowy numer ubezpieczenia, i może nawet nową twarz (Boże, spraw, żeby była bez zmarszczek).

Ale liczę się z tym. Uważam, że każdy człowiek, który dokonał ważnego odkrycia powinien podzielić się nim z resztą społeczeństwa. Odkrycia tej przerażającej prawdy dokonałam oglądając film na bazie ulubionego serialu, ćwicząc jednocześnie pajacyki na macie, co brzmi jeszcze bardziej przerażająco. Wynik mojego śledztwa wklejam na dole, póki co musicie przebrnąć przez inne moje wynurzenia.

Jak mawiała moja Babcia, po uraczeniu jej długą i kwiecistą opowieścią z mojego życia – „Taaa…. A co poza tym słychać?”, podaję, co następuje.

A, no nic. Ruskie mierzą libido.

Będąc na odwyku od seryjnych morderców, których dotąd oglądałam do poduszki, z niechęcią odkrywam inne kanały w telewizji. I tak oto trafiłam na rosyjski program, ale o czym, to do końca nie wiem. Śpiącym okiem zarejestrowałam jeno, że para seksuologów przeprowadziła pospolite ruszenie w ichniej galerii handlowej. I powiem wam: Jessssuuu jakie te Ruskie zboczone wyzwolone!

Eksperyment polegał na tym, żeby grupka przypadkowych osób określiła, kto w grupce innych przypadkowych osób ma największe potrzeby seksualne. Wszyscy stawiali na pryszczatego małolata, który wcześniej w ankiecie deklarował seks raz na dwa lata. „Spoko”, pomyślałam. „Program ma zapewne na celu obalenie stereotypów. Pewnie teraz prowadzący pokażą wszystkim figę, i każdy pójdzie w swoją stronę”.  Ale nie. Okazuje się, bowiem, że nasi sowieccy bracia wiedzą wszystko i wszystko potrafią wytłumaczyć. Zmierzyli ludzi, zmierzyli ich prawe nogi, a potem podzielili wzrost przez długość nogi. Wygrani (albo przegrani, zależy jak na to spojrzeć), u których wynik był najwyższy mieli największy popęd seksualny. Oczywiście, wyjaśniono też dlaczego. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Chociaż ożywiłam się nieco na sam temat seksu, gdyż pochrapywanie po lewej sugerowało dobitnie, że seks w TV jest jedynym, na jaki mogę liczyć – to jednak sama przysypiałam i było już późno.  Ogarnęłam, że rozchodzi się o kości (po kościach się rozeszło). To znaczy, że pewna kość w nodze, odpowiedzialna za przyrost na długość, wykazuje zahamowanie podczas wzmożonego popędu płciowego. Czy coś. Reasumując: im krótsze nogi tym większe potrzeby. Teoria jaskiniowa.

Ale co ja wam tutaj.

Czas na prawdę.

Jedyną prawdę, słuszną prawdę, prawdę, tylko prawdę i gówno prawdę.

Jeśli jesteście odważni – dotrwacie do końca (to tylko kilka sekund, na więcej się nie odważyłam). Nie publikujcie tego u siebie. Wymarzcie, zapomnijcie. W razie czego się nie znamy.

Na wszelki wypadek pożegnam się z wami. Byliście cudowni. Wspominajcie mnie ciepło.

OTO PRAWDA O COVID 19:

20 uwag do wpisu “Naga prawda

  1. No nieźle z tymi nogami…
    Czyli że powinnam być seksoholiczką 😅
    Bez przesady. U mnie libido zależy zdecydowanie od relacji z moim facetem, a nie od moich krótkich nóg.
    Może badanie dotyczyło tylko płci męskiej? 🤪

    Polubienie

    1. Nie, kochana, badano i kobiety i mężczyzn. I to coś, co nie jest uzależnione od partnera, tylko ponoć ma się w sobie, albo nie ma. I koniec. Może musisz uwolnić w sobie bestię? 😛 😂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s