Czekają mnie wiatry i video w torbie

Wszystko, co piękne szybko się kończy, czyż nie?

Nad morzem, między innymi zaliczyliśmy planetarium i pokaz o cudach wszechświata. I cud się stał. Czteroletnia Tamaluga, która nie usiedziała dotąd na żadnej bajce, wytrzymała do końca wpatrując się z zachwytem w galaktyki śmigające nad jej głową. Wspominałam już, że ma obsesję na punkcie kosmosu?

Zaliczyliśmy też Woliński Park Narodowy, czyli żubry i inne zwierzęta. Nawet kota, który – lekko co prawda, ale jednak – ugryzł w rękę głaszczącą go Tamalugę. Popłakała się z żalu i szukała u nas pocieszenia. Tomek wyjaśnił, że kotek chciał się tylko pobawić. Ja wyjaśniłam, że koty to france i nie można im ufać. Następnie widzieliśmy sarenki, dziki i inne takie, oraz zagrodę dla orła, bo sam orzeł gdzieś  spierniczył.  Wreszcie dotarliśmy do zagrody żubrów i widzieliśmy małego cielaczka, ale Tamaluga uparła się na ogromniastego samca Alfa i niezmordowanie przywoływała go do płotu. W końcu i on, wielki przewodnik stada ugiął się pod taką presją, dźwignął ogromniaste cielsko i podszedł do nas. Chcąc jednak zachować resztki godności(?) i pokazać, kto tu rządzi – trzasnął spektakularną kupę. Gdyby zastosować ją zamiast ziemi starczyłoby mi na dziesięć doniczek. Ciekawe co by na niej wyrosło. Może mały żubrzyk? Tamaluga nie zraziła się, bynajmniej, tylko stwierdziła z charakterystyczną dla siebie troską o innych, że kupa była duża, więc już go brzuszek nie boli. Rozbolał za to mnie, z głodu, więc udaliśmy się do pizzerii.

W pizzerii młody kelner z wesołą twarzą zachwalał drinka jakiejś parze, której chyba już nie robiło różnicy, co piją. Stwierdziłam, że opis drinka brzmi nieźle, więc szarmancki Tomasz postanowił zamówić go dla mnie. Wesoły kelner jednak tak się rozgadał, że nie widział machania. W końcu Tomasz zawołał go „Darek!”, co podziałało, bo podszedł i przyjął zamówienie.

– Skąd wiesz, że to Darek? – pytam Tomka. – Przecież nie ma plakietki.

– Tak mi jakoś wygląda na Dariusza. Tobie nie?

– Mi wygląda na Tomka.

– Dlaczego?

– Bo przypomina mi takiego Tomka z kolonii.

– Z kolonii?

– Właściwie to on był z Łodzi.

– Dobra, zaraz się dowiemy. Dareeekkk! Jak masz na imię?

– Łukasz.

,,,,,,,

Po urlopie czuję się opalona i taka jakby smuklejsza, ale waga śmiejąc się szyderczo sprowadziła mnie na ziemię. Zdzira. A ja tak o nią dbałam, ściereczką traktowałam, miejscówkę ładną pod szafką z butami znalazłam… Ech, okaż tu serce, człowieku. A przecież nie przesadziłam z goframi, ani trochę! Ze słodyczy to tylko ciasteczko z wróżbą. Po złoty, pięćdziesiąt w tym roku, a było za złotówkę. Potem dorwałam się do wróżby, siedząc z Dziubasami w kawiarni. Postanowiłam podzielić się z nimi tą moją wyjątkową przepowiednią i odczytać ją na głos. Niestety nie wzięłam okularów i poinformowałam Dziubasów, że … „Video w torbie”, co uznałam za oczywistą bzdurę, ale dyskretnie zajrzałam do torebki: brak jakiegokolwiek video. Następnie przeczytałam, że „Skucha boli”. Dziwnie napisane, ale w sumie prawda. Potem przeczytałam „Wiatry będziesz mieć” – O, i to mogłoby być prorocze, zważywszy na mix spożywanych przez mnie produktów.

Widzicie w tym coś śmiesznego? No, właśnie, a Dziubasy, kelnerka i jeszcze kilku gości chichotali jak wariaty. Doprawdy, no.

Boszszsz.

Okazało się, oczywiście, że „video w torbie” to tak naprawdę „wiedza w tobie”. „Skucha boli” to sukces uwolnić”, a „wiatry będziesz mieć” to „wiara będzie cię nieść”.

Także…

Co komu pisane.

Dziubasowa & ja

Tamaluga & ja

Tamaluga & Bob

31 uwag do wpisu “Czekają mnie wiatry i video w torbie

  1. Ach, och, ech!!!!!!!!
    I co, miałaś w sobie tą wiedzę i wiatry??
    Ja się cieszę, że jakiś miesiąc temu Lolo rozbił moją wagę – czuję się jakaś bardziej wyluzowana 🙂
    Darek-Łukasz!!!! Popłakałam się ;DDD Tomek rządzi!

    Polubienie

  2. Wakacje zatem na wagę złota! Cieszę się, że wyjazd się udał. Wagą się nie przejmuj, wystarczy zrobić pierwszy krok (you know what I mean ;PPP) no dobra. Już nie terroryzuje. Obiecuje, słowa już nie powiem. napiszę znaczy. No. To teraz pasuje odpocząć po tych wakacjach, co nie?;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s