Wykłady, ankiety i Wróżka Zębuszka

Cieszę się, że moja Oliwia, chociaż już 20 latka, nadal lubi spędzać ze mną czas. Obojętnie co robimy. Ostatnio mamy takie wspólne zajęcie, któremu oddajemy się w każdy czwartek o 15. Przychodzę do jej pokoju z popcornem albo bake Rollsami, albo popcornem i bake rolsami i ciastkami. Oliwia zaparza nam swoją specjalną zieloną herbatę, po czym… odpala wykłady na laptopie. Obecnie przerabiają architekturę gotyku, i zaraz po jej prezentacji, wysłuchujemy prezentacji innych. Wiem, że trochę to nienormalne, że zamiast dobrego filmu włączamy sobie wykłady i prezentacje z jej uczelni, ale co zrobić? To już taki nasz rytuał. Nie obgadujemy ludzi, to znaczy przeważnie nie, ale nie szczędzimy sobie komentarzy przy których ryjemy ze śmiechu, a Oliwka co chwilę sprawdza, czy na pewno wyłączyła mikrofon. W zeszły czwartek architekturę włoskiego gotyku prezentował jej kolega Simon. Tak się rozgadał, że wysłałyśmy  mu smsa i fotkę prawie opróżnionej miski z popcornem, dopisując: „Czym różni się twoja prezentacja od popcornu? Popcorn kiedyś się kończy!” Po chwili wszyscy, z wykładowcą włącznie, usłyszeli jak parsknął śmiechem i ledwo udało mu się wrócić do przerwanego wątku. Sam sobie winny: kto normalny czyta smsy podczas prezentacji?

Podpowiem wam teraz jak zakończyć remont łazienki: wystarczy go olać. Tak też uczyniłam, i właściwie mogłabym cieszyć się już swobodą i wizją świąt, gdyby nie to, że zaczęłam remont kuchni. Bo, jak to już zostało dawno ustalone: u nas nie może być normalnie. Remont kuchni, póki co, prezentuje się tak, że wszystkie kuchenne meble i akcesoria zalegają w całym mieszkaniu. Ku mojej rozpaczy i ku radości Tamalugi. Ale są też plusy dodatnie: taki stan rzeczy wspomaga odchudzanie. Jeśli nie masz zielonego pojęcia, gdzie jest chleb, gdzie masło, gdzie sztućce, a gdzie talerze to głód przechodzi jak ręką odjął. Głód vs Lenistwo, rozpacz i frustracja  – 0:1.

Dostaliśmy z przedszkola ankietę. Nie, no my z Tomaszem jesteśmy mistrzami ankiet. Oto dowód: (https://tamaluga.wordpress.com/2017/06/21/to-co-bonnie-clyde-lubia-najbardziej-czyli-zebranie-sie-do-kupy/) Odczuwałam radosne podniecenie, które opadało w miarę czytania pytań. Wszystkie na jedno kopyto, zero kreatywności. Drugie wypływało z pierwszego, trzecie z drugiego i tak dalej, a skoro nie zna się odpowiedzi na pierwsze to w zasadzie można sobie tę ankietę… odpuścić.

1.Czy uważają państwo, że przedszkole stara się zapewnić dzieciom bezpieczeństwo?

A skąd mam wiedzieć? Przecież Tamaluga tam chodzi, nie ja. Poza tym jakie bezpieczeństwo? W takim sensie ogólnym, czy covidowym? Bo jeśli covidowym, to byłoby to na przykład zachowanie dystansu. Fotki skotłowanych na podłodze dzieci, wrzucane ochoczo na stronę przedszkola sugerują coś skrajnie innego. Tak, więc zero dystansu – i na upartego – zero higieny (patrz: podłoga).

2.Czy przedszkole informuje dzieci o możliwych zagrożeniach?

Oh, na pewno.

3. W jaki sposób?

Zważywszy, że Tamaluga zna niemal na pamięć piosenkę o „Brzydkim wirusie”, mniemam, że w sposób dźwiękowo – wokalny, przy użyciu serwisu Youtub.

4.W jaki sposób panie w przedszkolu angażują się bezpośrednio w informowanie o zagrożeniu?

No, nie wiem… Same śpiewają o brzydkim wirusie?

5.Co świadczy o tym, że dzieci czują się w przedszkolu bezpieczne?

Oho, pytanie – pułapka i od razu z grubej rury. Zapewne chodzi o to jakie środki ostrożności zostają wdrażane, ale wobec tego, pytanie jest niewłaściwie sformułowane. No, bo na pytanie „Co świadczy o tym, że dzieci czują się w przedszkolu bezpieczne” nie można odpowiedzieć na przykład „higiena” lub „dystans”. Ja odpowiedziałam, że „Tamaluga zrywa się rześko każdego ranka”. To chyba o tym świadczy, co nie?

I z ostatniej chwili:

Tamaluga: Mama, a wszyszczy już śpią?

Ja: Tak.

Tamaluga: I wlóżki tez?

Ja: Tak.

Tamaluga: A wlóżka zębuszka?

Ja: Też śpi.

Chwila ciszy.

Tamaluga: Mama, a ja mam w psedskolu Michalinę, co nie ma duzo zębów, wies? Tylko tlochę ma. Tlochę na dole. Taka to Michalina.

Popłakałam się ze śmiechu.

29 uwag do wpisu “Wykłady, ankiety i Wróżka Zębuszka

  1. Czekaj, czyli nie dość że masz remont łazienki, który już swoje trwa, to jeszcze remont kuchni? Jesteś moją mistrzynią cierpliwości. Ja bym oszalała. Serio. Zastanawiam się, co przeważy u Ciebie „punkt krytyczny” – remont salonu czy może pokoju Tamalugi?;)
    U Małej w przedszkolu na szczęście podobnych ankiet nie ma. Miesiąc temu brakowało w nim personelu – COVID zmiótł prawie wszystkie panie na l-4. Teraz o dziwo wszystko hula. Oby jak najdłużej!
    A wykłady to fajna rzecz, można się dowiedzieć sporo nowych rzeczy…i zjeść popcorn rzecz jasna. Bo jak kina zamknięte…;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki…ech. Byle do Świąt;)

    Polubienie

    1. Ja i cierpliwość to kompletne nieporozumienie. Po prostu doszłam już do ściany i teraz tylko walę w nią głową, co o dziwo mnie uspakaja. Tak, dobry wykład to i 3D nie potrzebuje i za bilet nie trzeba bulić.
      Hehe, no, znad czego, znad czego? 😛
      Dasz radę!
      W razie czego napiję się za ciebie 😀

      Polubione przez 1 osoba

  2. Masz świetny kontakt z córkami.
    ah te ankiety…
    Dobrze, że nam takich nie rozdali, bo pewnie bym odpowiadała szczerze i miała nadzieję że nikt się nie domyśli, że to ja 😛
    apropos wróżki – Maćkowi się ruszają górne trójki i czwórki. Mam nadzieję, że jakoś przetrwamy.

    Polubienie

      1. Całkiem dobrze, tylko jacyś tacy ususzeni. W gardle drapie, charczymy 😛 Kupilismy nawilżacz Philips moze coś pomoże, bo w mieszkaniu strasznie sucho.
        Zmeczeni jesteśmy, kondycja leży i kwiczy.
        No trochę nas przemielił ten covid, ale dobrze że nie gorzej.

        Faustynka nie chce chodzić do przedszkola. Stresuje się strasznie. W końcu miała miesiąc przerwy.
        Może pomału się przyzwyczai.

        Maciek na zdalnym. Radzimy sobie. Strasznie polubił matematykę. Ćwiczenia wypełnia do przodu muszę mu książki chować.

        Mąż wrócił do pracy.
        Jest ok.

        Polubienie

      2. Podobno po covidzie już nigdy nie będzie tak samo.:( Ja widzę po sobie, że od lutego mam straszne problemy z oddychaniem i wciąż śpię w pozycji półleżącej. Faustynka przywyknie, na bank. Może ona sobie po prostu kojarzy przedszkole z chorobą? Jeśli tak, to nie zmuszaj, tylko tłumacz, ale co ja ci tu radzę skoro ty jesteś super mamą i wiesz co robić 🙂 Maciuś polubił matmę to bardzo dobra wiadomość! Jeśli się na tym skupi, to bardzo dobrze rokuje 🙂 Karina, dobrze, że nie musisz pracować i masz ten komfort, że możesz poświęcić dzieciom dużo czasu. To zaprocentuje :)Nawilżacz zajebista sprawa! Jeszcze za oczyszczaczem się rozejrzyjcie.
        Buziaki!

        Polubienie

      3. Kurczę, nie strasz. Wczoraj ochoczo wskoczyłam na orbitreka i już po 20 minutak musiałam zleźć a raczej się zczołgać. Masakra.
        Znajoma mówiła że przeszła bezobjawowo, jej mąż odczuwał tylko zmęczenie a za jakiś czas po chorobie się gorzej czuł i się okazało że ma jakieś zmiany w płycach.
        Mi ciągle migreny wracają, wczoraj znowu myślałam że zdechnę.

        Obserwuję dzieci bo czytałam o tym PIMSie jako powikłaniu (może u dzieci wystąpić 4-6 tygodni po chorobie) i się modlę żeby im nic nie było.

        Badałaś czy masz przeciwciała? Ja się wybieram i wybrać nie mogę. Kolejki do laboratorium skutecznie zniechęcają.

        A tam zaraz super-matka, normalna baba i tyle.
        Mam szczęście że nie muszę gonić za pieniądzem, ale też nie należymy do osób rozrzutnych. Może gdybyśmy musieli charować na coroczne zagraniczne wakacje i markowe ubrania to rzuciłabym się w wir pracy. A wiadomo dzieci na tym cierpią. A tak to mogę sobie bardziej hobbystycznie czy nawet charytatywnie coś porobić póki co.

        A jak komisja od niepełnosprawnosci cudownie uzdrowi Maćka to pomysle pewnie o własnej działalności albo przyjmę się do przedszkola 😉

        Z tego co Faustynka mówi to boi się religii. Najgorzej jest w środy i piątki. Wtedy prz0ychodzi ksiądz, ale do innej grupy a z naszej grupy tylko kilka osób przechodzi na religię do tamtej sali.
        Raz że od księdza się ten wirus zaczął.
        Dwa facet w sukience. A trzy zmiana sali do grupy którą niekoniecznie lubi.
        Pani jej mówiła że jak nie chce to nie musi chodzić na religię, ja jej to samo powtarzam. Też uspokajam że ten ksiądz był ostatnio u nas na kolędzie i się go nie bała. Tylko że „wtedy był w białej sukience a teraz jest w czarnej”.

        W ostatnią środę poszła pierwszy raz na religię i stres odpuscił. Myślę że będzie dobrze.

        Polubienie

      4. facet w sukience – 😀 No fakt.
        Wiesz co, to zależy od indywidualnych predyspozycji, nie jest powiedziane, że każdy musi odczuwać powikłania do końca życia. U nas to było tak, że Tomek się zaraził od kolegi, który wrócił zza granicy. W lutym, także w czasie gdy jeszcze pierwszy przypadek nie był zdiagnozowany. Po prostu obudził się rano i nie był w stanie się ruszyć. Całe ciało go bolało, głowa, kaszel i wysoka gorączka. Na siłę poiłam go wodą, herbatą z miodem i cytryną, podawałam gripex max przez te krytyczne pierwsze 4 dni. Przechorował 9 dni. On nawet tego nie kojarzy. Nic nie był w stanie jeść. Na siłę mu rosół wlewałam. Tamara dostała tego samego dnia, ale u niej się skończyło na gorączce 37,5 przez dwie godziny, dwóch kaszlnięciach i tyle. Na drugi dzień dostałam ja i Oliwia. U Oliwii tragedia – wysoka gorączka, kaszel, ból gardła, mięśni itp. Była wtedy w Egipcie! więc nawet nie mogłam jej pomóc, nawet nie ruszyła się z hotelu, więc tylko dzwoniłam do jej chłopaka co ma bezwzględnie jej podawać! A u mnie gorączka pierwsza od 20 lat 38C. Szybko ją zbiłam, ale miałam potworny kaszel z bezdechami, utrzymujący się ponad miesiąc! Tego kaszlu nigdy nie zapomnę. Tak jak mówiłam – do tej pory śpię na półsiedząco bo wciąż zdarzają mi się bezdechy i to jest przerażające. Ćwiczę (ty też ćwicz!) oddychanie przeponowe, to redukuje stres i bardzo pomaga po covidzie. A co będzie to zobaczymy. Nie zdążyłam się zbadać na przeciwciała, chociaż chciałam pomóc innym, bo wtedy to graniczyło z cudem, to był sam początek i totalny chaos. A potem jak minęło kilka miesięcy to było już za późno.
        Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia i wytrwałości. Będzie dobrze 🙂

        Polubienie

      5. Masakra, to Was przemieliło.
        Ty może zrób prześwietlenie płuc, bo te trudności z oddychaniem są niepokojące.
        Ja akurat całe życie przepony używam – skutek uboczny śpiewu 🙂

        Zdrówka! Oby Was znowu tak nie dopadło. Ponoć każde następne zachorowanie powinno być lżejsze, choć wyjatki sie zdarzaja

        Polubienie

      6. Jezu, no tak! Przecież ty świetnie znasz oddech przeponowy! Nie pomyślałam o tym! Głupia ja. Także ćwicz go, i dzieci naucz. I męża. Bo to faktycznie pomaga. 🙂
        Dziękujemy, i Wam zdrówka. Trochę mnie uspokoiłaś tym, że drugie lżejsze. Buziaki!

        Polubienie

  3. Padłam
    Michalina ma nie ma zębów i to przez nią wróżka zębuszka nie dosypia
    Przez takich rodzicow jak TY i Tomek, przedszkolani popadną w nerwicę natręctw przed każdym odczytem dotyczącym analizy ankiet

    Polubienie

      1. Wiesz, żeby ta Michalina czasem nie wmówiłam dzieciom, że do niej częściej przychodzi wróżka zębuszka,niż do pozostałych Mikołaj
        Wtedy by się zaczęło

        Polubienie

  4. Piosenka o brzydkim wirusie? To już o covidzie w przedszkolach śpiewają? 🙂 🙂 Przyznam że troche inaczej wyobrażałem sobie „babskie spotkania”, a Wy wykłady oglądacie zamiast o facetach plotkować 🙂

    Polubienie

  5. Pamiętam remont kuchni w rodzinnym domu… Mycie naczyń w wannie, przyrządzanie posiłków w pokoju rodziców, ach… Nawet u mnie w pokoju były garnki, więc patrząc na nie mogłam już zaplanować co ugotuję. Takie to były piękne czasy 😀 Wspominałam już, że kuchnia stała przez miesiąc gotowa na przyjazd mebli? Tylko coś sklep nie kwapił się, by przywieźć je w terminie 😉

    Polubienie

      1. Nasze będą jakoś w połowie stycznia ❤ Ale teraz nawet cieszę się, że dopiero wtedy, bo przed świętami mam tyle pracy zarówno tej szkolnej, jak i domowej, że mogłoby to się źle skończyć dla… mojego Męża hahaha 😀

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s